„Jestem Mariusz. Myślę, że macie moją wypłatę”. Odnalazł się właściciel sporej gotówki!

To historia, która udowadnia, że uczciwość ludzka jeszcze istnieje, a chęć pomocy nawet nieznajomemu człowiekowi wciąż jest obecna w społeczeństwie.

W czwartek przed świętami Bożego Narodzenia pan Mariusz wstąpił po pracy wraz z kolegami do pubu „Aleksandra” w Londynie. Panowie pobiesiadowali i opuścili lokal. Jednak pan Mariusz w roztargnieniu zostawił przy stoliku wartościowy pakunek – kopertę z pokaźnym plikiem banknotów, stanowiących wypłatę mężczyzny.

Pan Mariusz, który jest Polakiem pracującym w Wielkiej Brytanii, pojechał na święta do Polski, niestety bez zarobionych ostatnio pieniędzy. O zgubieniu koperty z pensją w domu rodzinnym nie wspomniał, bo czym się tu chwalić?

Mężczyzna zapewne spisał już na straty zgubione funty, nie wiedząc, że pozostawioną na ławie kopertę znalazł właściciel pubu i postanowił odnaleźć właściciela pieniędzy. Zrobił zdjęcie koperty, na której widniało imię „Mariusz” i opublikował w internecie. Można było spodziewać się pomocy internautów, którzy szybko rozpowszechnili informację o poszukiwaniach. Lotem błyskawicy ogłoszenie trafiło do różnych zakątków świata, począwszy od Londynu, a skończywszy na Australii czy Kanadzie.

Info trafiło w końcu do syna pana Mariusza, który przekazał wiadomość ojcu. Po powrocie do Londynu właściciel koperty zawitał do pubu „Aleksandra” i oznajmił: – Jestem Mariusz. Myślę, że macie moją wypłatę.

Aby uwiarygodnić swoje słowa, podał dokładną kwotę, jaka powinna być w kopercie, wskazał też miejsce, w którym pozostawił zgubę. Właściciele lokalu, zadowoleni z dobrego uczynku, zrobili sobie pamiątkową fotografię z Polakiem, zadowolonym z odnalezienia pieniędzy. Zdjęcie trafiło do mediów społecznościowych, dzięki czemu i internauci biorący udział w poszukiwaniach, mogli poczuć satysfakcję z osiągniętego sukcesu.

Wybrane dla Ciebie:

  • 39
  •  
  •  
  •  
  •  

Komentarze