Nigel Farage: traktowanie Węgier i Polski przez UE jak radziecka przemoc!

Brytyjski europarlamentarzysta Nigel Farage nie przebierał w słowach podczas obrad Parlamentu Europejskiego. Według niego Bruksela szykanuje kraje Europy Środkowo-Wschodniej i narzuca im swoje decyzje w podobny sposób, jak kiedyś było to w Związku Radzieckim.

Cała awantura zaczęła się od ponadgodzinnego wystąpienia szefa Komisji Europejskiej, w którym Jean-Claude Juncker wspomniał m.in. o planach dotyczących przyszłości Unii Europejskiej: – Europejski Fundusz Walutowy musi mieć korzenie w Unii Europejskiej. Potrzebujemy europejskiego ministra gospodarki i finansów, ministra promującego reformę strukturalną w naszych państwach członkowskich – oświadczył.

Z przemówienia Junckera wynikało, że kraje strefy euro miałyby być bardziej uprzywilejowane niż reszta. Opowiedział się za tym, by powstała „silna linia” dla strefy euro w ramach ogólnego budżetu UE, na który łożą wszystkie państwa członkowskie.

– Twoje propozycje przypominają stare dawne reżimy. Rzeczywiście, sposób, w jaki traktujesz Polskę i Węgry, musi już przypomnieć im czasy pod rządami komunistów. To sposób mówienia im, jak powinny prowadzić swoje własne kraje – mówił lider brytyjskich eurosceptyków do Junckera.

Według Farage’a władze UE narzucają swoje decyzje państwom członkowskim na zasadzie dyktatu. – Dziękuję Bogu, że wychodzimy z Unii! Niczego nie nauczyłeś się od Brexitu – stwierdził Farage, kierując te słowa bezpośrednio do Junckera.

To nie pierwsze ostre wystąpieniem, jakie wygłosił Nigel Farage w Parlamencie Europejskim. Przed referendum, które doprowadziło do Brexitu, zarzucił Brukseli, że zachowuje się jak mafia i że wydaje się jej, że Wielka Brytania jest jej zakładnikiem, a tak nie jest, ponieważ jest to kraj wolnych obywateli.



Komentarze