PiS przyznaje, że nie ma pieniędzy na program 500+! Prosi o pomoc Unię Europejską!

Premier Mateusz Morawiecki, występując w czwartek w Sejmie po przegłosowaniu budżetu na 2018 rok, zachwalał jego olbrzymie walory i doskonałe zabezpieczenie finansowe dla wszystkich inwestycji rządu PiS. W tym oczywiście dla kontynuacji programu 500+, dzięki któremu w 2015 roku partia Kaczyńskiego w dużej mierze doszła do władzy.

W ubiegłym roku program 500+ kosztował podatnika ponad 20 miliardów złotych. Musiał, podobnie zresztą jak inne tzw. pakiety społeczne w rodzaju Mieszkanie+, nieźle wydrenować kasę państwową, skoro czołowi europarlamentarzyści PiS wystąpili do Unii Europejskiej o to, by dała pieniądze umożliwiające kontynuację programu 500+. Mają nadzieję, że Unia umieści taką pozycję w przygotowywanym właśnie budżecie, nad którym prace mają zakończyć się w maju.

W piśmie skierowanym do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jeana-Claude’a Junckera europosłowie Jadwiga Wiśniewska, Zbigniew Kuźmiuk i Stanisław Ożóg zwracają się o pomoc finansową Brukseli dla flagowego programu PiS. Motywują to faktem, że 500+ stanowi „znaczne obciążenie dla narodowego budżetu”. Przedstawiciele PiS w Parlamencie Europejskim zauważają, że obowiązkiem UE jest pomoc rządowi w Warszawie. Tym samym Unia będzie miała szanse pokazania, że „rzeczywiście popiera programy prorodzinne”.

Wiśniewska, Kuźmiuk i Ożóg przekazali swoje pismo także Marianne Thyssen, która jest unijną komisarz odpowiadającą za politykę społeczną. Jej odpowiedź była bardzo mało konkretna. Co prawda podkreśliła, że dla UE „ważne jest inwestowanie w programy społeczne, które są odpowiednie, zrównoważone i efektywne”, jednocześnie jednak nie padła z jej strony żadna konkretna deklaracja co do możliwości spełnienia przez Unię prośby Prawa i Sprawiedliwości.



Komentarze