Rząd PiS wydał w 2017 roku ponad 4 miliony z naszych kieszeni! Na co? Na miesięcznice smoleńskie!

Wzrost wydatków na ochronę sympatyków Prawa i Sprawiedliwości maszerujących co miesiąc Krakowskim Przedmieściem, od katedry św. Jana Chrzciciela pod Pałac Prezydencki, pod którym prezes PiS Jarosław Kaczyński wygłasza polityczne przemówienia, poraża.

Według policyjnych danych podanych przez środowy „Super Express” w 2015 roku na ten cel policja wydała 622 tys. zł. W 2016 roku było to już 952 tys. zł. W roku ubiegłym padł absolutny rekord. Jako podatnicy wyłożyliśmy z naszych kieszeni na ochronę miesięcznic 4 467 139 zł, a więc prawie 5 razy więcej niż w 2016 roku.

Wzrost wydatków ma związek z coraz większą ilością funkcjonariuszy zabezpieczających przemarsze. Z samej Warszawy jest to ponad dwa tysiące policjantów.

Poseł Platformy Obywatelskiej Cezary Tomczyk uważa, że za miesięcznice powinien płacić PiS. – Wydajemy ponad 4 mln na coś, co powinno być finansowane ze środków partyjnych. To, co się dzieje na Krakowskim Przedmieściu, ogranicza się do wystąpień politycznych. Trzeba potępiać na każdym kroku to, że władza przedkłada partyjny interes ponad interesy obywateli – podkreśla polityk w wypowiedzi dla „Super Expressu”.

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek, która co miesiąc bierze udział w marszach upamiętniających prezydenta Lecha Kaczyńskiego, kontruje. – Miesięcznice zaczęły być problemem, gdy wygraliśmy wybory. Warto się zastanowić, czy nie obciążyć kosztami tych, którzy podjudzają do tego, byśmy nie mogli ich spokojnie przeprowadzać, mam na myśli Obywateli RP – mówi posłanka dziennikowi.



Komentarze