fot. Pixabay

Mianem głównego celebryty w Pacanowie (woj. świętokrzyskie) długo cieszyła się postać Koziołka Matołka. Miejmy nadzieję, że tylko na chwilę z piedestału strącił go tamtejszy proboszcz, gdyż to o nim jest teraz głośno w kontekście tej – wszystkim znanej – miejscowości. „Miejmy nadzieję”, bo lokalny kapłan nie cieszy się tam dużą sympatią. Mieszkańcy nazywają go nawet… szatanem.

Mieszkańcy Pacanowa w mało pochlebnych słowach wyrażają się o swoim proboszczu. Uważają go za „szatana” i są gotowi wywieźć go na taczkach.

Ks. Leszek Domagała od 12 lat trzyma pieczę nad bazyliką pw. św. Marcina w Pacanowie i od pewnego czasu jest utrapieniem wiernych. „Taki ksiądz to nie ksiądz, tylko szatan” – mówią o swoim proboszczu. Oskarżają go o mobbing, zastraszanie, poniżanie. I – jak można przeczytać w artykule „Polityki” – zapowiadają, że „jak stąd nie zniknie, sami go na taczkach wywiozą”.

Bił, szarpał i poniżał. Wierni chcą wywieźć proboszcza Pacanowa na taczkach

Dziennikarze „Polityki” rozmawiali z mieszkańcami Pacanowa, którzy niegdyś mieli z księdzem raczej dobre relacje. Paweł Masłowski pomagał kiedyś księdzu przy parafii, a Ela i Wiesław Krajewscy przez lata użyczali swoich głosów kościelnemu chórowi. Jak powiedział „Polityce” pan Masłowski, Wiesław Krajewski w pewnym momencie pokłócił się z księdzem. Na odchodne proboszcz miał rzucić „żeby mordę temu skur******** wykrzywiło”. Co bardzo niepokojące, pana Wiesława dotknęło coś tego rodzaju. Obecnie jest częściowo sparaliżowany po udarze.

Ale to nie wszystko. Wierni pacanowskiej parafii w ogóle nie mają dobrego zdania o księdzu. Według nich ks. Domagała miał używać wobec nich siły, zastraszać, bić i szarpać. Proboszczowi wydają się być obojętne zarzuty parafian. Nie odniósł się do nich.

A Kuria? Ks. Adam Perz – jej kanclerz – poinformował, iż rzeczywiście do kurii docierają niepokojące sygnały na temat proboszcza. Przekazał, że urząd kościelny obecnie je weryfikuje.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę