Elektrownia jądrowa za polskie pieniądze? Taką nadzieję ma minister Krzysztof Tchórzewski

W trakcie Ogólnopolskiego Szczytu Energetycznego w Gdańsku szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski powiedział, że ma nadzieję na powstanie elektrowni atomowej za polski kapitał. To będzie według niego „olbrzymie koło zamachowe dla całej gospodarki”.

Jego inauguracyjne wystąpienie zawierało m.in. stwierdzenie, że – „wdrożenie energetyki jądrowej jest czynnikiem wspierającym polską strategię energetyczną. Oprzemy się na polskim kapitale, żeby wybudować elektrownie jądrową. Nie mam wątpliwości, że to będzie olbrzymie koło zamachowe dla całej gospodarki i inwestycji” – zaznaczył minister.

Przyznał też, że opinie dotyczące energetyki jądrowej są podzielone, ale to właśnie ona jest – „czynnikiem wspierającym polską strategię energetyczną. Ta misterna konstrukcja w porozumieniu z KE jest tak zbudowana, że jeżeli obalimy kierunek na energetykę jądrową, to nie mamy nic”.

Tchórzewski powiedział także, że – „jeśli chcemy, aby po roku 2040 udział energetyki węglowej spadł w Polsce z obecnych 80 proc. do 50 proc. (…) to jest ważne, żeby energetyka jądrowa była”.

Minister wyraźnie też zaznaczył, że jądrowa energia jest istotna z uwagi na bezpieczeństwo energetyczne Polski. – „Jeden blok energetyczny 1000 MW potrzebuje od 170 do 200 wagonów węgla na dobę, czyli 9,5 a 11 tysięcy ton na dobę i ten węgiel trzeba dowieść”. Z kolei, jądrowa elektrownia, jak powiedział, wymaga zaledwie czterech ciężarówek paliwa na rok. – „Pierwsze odpady wywozi się jednym wagonem po 20 latach eksploatacji elektrowni” – wyjaśniał minister energii.

W ubiegłym miesiącu Tchórzewski poinformował, że krajowy projekt jądrowy to kwota 70-75 mld zł i że jesteśmy w stanie pomimo wysokiej kwoty samodzielnie podołać tej inwestycji.

Trwający dwa dni szczyt energetyczny skupił ok. 600 uczestników.



Przeczytaj dodatkowo:

 

Polub Fanpage portalu ShareInfo i bądź na bieżąco!

  wesprzyj nas

Komentarze