Minister Zalewska do mieszkańców Szprotawy: Jesteśmy pierwszym rządem po 1989 roku, który nikogo nie oszukał!

– Jesteśmy pierwszym rządem, który po 1989 roku po prostu nie oszukał. Poszedł z programem i go systematycznie realizuje. Czasami musi się cofnąć, czasami musi powiedzieć: „nie, to nie jest dobry moment”, bo przecież też reagujemy na reakcje naszych wyborców czy obywateli. Musimy przecież być bardzo ostrożni we wdrażaniu różnego rodzaju działań – mówiła w niedzielę podczas spotkania z mieszkańcami Szprotawy minister edukacji narodowej Anna Zalewska. Dodała przy tym, że rząd Mateusza Morawieckiego jest „bezwzględnie zdeterminowany” w wielu sprawach. Wymieniła w tym kontekście takie programy jak 500+, Mieszkanie+, obniżenie wieku emerytalnego czy walkę z mafiami wyłudzającymi VAT.

W spotkaniu w ponad dwunastotysięcznej Szprotawie w województwie lubuskim, które odbyło się w miejscowym Klubie Seniora, wzięło udział kilkadziesiąt osób.

Wizyta szefowej resortu edukacji była kolejnym ze spotkań polityków Prawa i Sprawiedliwości z mieszkańcami wsi, miast i miasteczek, podczas których przedstawiane są wielkie osiągniecia Zjednoczonej Prawicy, zaś uczestnicy spotkań ostrzegani są przed totalną opozycją, która swoimi działaniami chce pozbawić społeczeństwo dobrobytu ekonomicznego i społecznego fundowanego przez PiS oraz rządy Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego.

Dużo miejsca minister Zalewska poświęciła więc znakomitym reformom, jakie wprowadziła w polskim szkolnictwie. Dzięki temu, że zostały one rozpoczęte „w optymalnym momencie”, wzrósł poziom edukacji i jest on o wiele lepszy niż przed 2015 rokiem.

– Ze wszystkim zdążyliśmy (…). Uwolniliśmy podstawy programowe od jakiejkolwiek ideologii, bo sporo jej tam było – przekonywała minister. – Nauczyciel jest wolny, musi realizować tylko podstawy programowe. Podręcznik jest tylko elementem edukacyjnym (…). Jednocześnie pokazaliśmy, tak jak deklarowaliśmy, że pojawią się nowe miejsca pracy – prawie 18 tysięcy dodatkowych etatów – podkreśliła Zalewska.

Polityk PiS wyjaśniła, że państwo nie może brać na siebie ciężaru finansowego utrzymania budynków szkolnych.

– Przez ostatnie lata udało się wmówić obywatelom, że MEN jest odpowiedzialne za budynki. Nie, proszę państwa. To są nieruchomości, za które odpowiadają od początku do końca samorządowcy. Więc, jeżeli gdzieś szkoły wyglądają tak, jak sprzed 20-30 lat, to jest to odpowiedzialność samorządowca i proponuję wam: niech on nie będzie burmistrzem, wójtem i prezydentem – argumentowała minister Zalewska.

Wybrane dla Ciebie:

  • 4.7K
  •  
  •  
  •  
  •  

Komentarze