
Wiceszefem kancelarii Karola Nawrockiego został Adam Andruszkiewicz, który musiał zmierzyć się z pytaniami Justyny Dobrosz-Oracz. Dotyczyły one między innymi jego wcześniejszych wypowiedzi o Europie i Białorusi.
Niedawno ogłoszony wiceszefem prezydenckiej kancelarii Adam Andruszkiewicz znalazł się w centrum uwagi po wywiadzie udzielonym dziennikarce TVP. Dobrosz-Oracz przypomniała mu jego wcześniejsze wypowiedzi dotyczące bliskości z Białorusią i stosunku do Europy.
Poseł PiS jasno wskazał, że „nigdy nie był przeciwko Europie i jest Europejczykiem”. Dziennikarka przypomniała jednak, że w 2015 roku na wiecu Młodzieży Wszechpolskiej w Białymstoku mówił, że „musimy bez kompleksów mówić, że nie chcemy żadnej Europy i imigracji”.
Andruszkiewicz w ogniu pytań
W odpowiedzi Andruszkiewicz próbował wyjaśnić, że słowa te kierował do Białorusinów, deklarując jednocześnie bliskość kulturową z tym narodem. – Doskonale pamiętam, nie mam w tej materii amnezji żadnej. Wypowiedzi te są wyrwane z kontekstu – dodał.
Dobrosz-Oracz nie ustępowała i dopytywała, czy polityk zmienił swoje poglądy i obecnie bardziej stawia na Unię Europejską. – Pani redaktor, ja nigdy nie mówiłem, że trzeba stawiać na Wschód. Powinniśmy dążyć do tego, żeby Białoruś wyrwać ze szponów rosyjskich i ją zbliżać z Polską, poprzez to przenieść trochę na Zachód, bo zostawiając ją całkowicie na pastwę rosyjską i jeżeli dojdzie do aneksji Białorusi z Federacją Rosyjską w ramach ZBiR, to się dla nas bardzo źle skończy – dodał.
⁉️ Czy @Andruszkiewicz1 dalej uważa, że Polska powinna się zbliżać cywilizacyjnie i gospodarczo z Białorusią?
⚙️ "Bez trybu" Justyny Dobrosz-Oracz w środę o 20.18 w TVP Info! pic.twitter.com/mtSdCV7vqO
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) July 22, 2025