
Chociaż śnieg zawitał w niektóre regiony Polski na całe… kilka dni, reszta okresu zimowego prezentuje się raczej jesiennie. Biorąc pod uwagę wiele ostatnich zim nie jest to nic dziwnego, ale dopiero patrząc na statystyki temperatur dowiemy się, że obecny grudzień jest wyjątkowo ciepły, a ostatnie dni – najcieplejsze od ponad 70 lat, w porównaniu z tym samym okresem na przestrzeni lat.
O tym, czy ta zima będzie ciepła czy mroźna będziemy mogli mówić na 100 procent dopiero na wiosnę, kiedy prognozy meteorologów zostaną ostatecznie zweryfikowane przez czas, ale już teraz można zauważyć, że tegoroczny grudzień przypomina – jak do tej pory – późną jesień, a nie zimę z prawdziwego zdarzenia. Jeżeli weźmiemy pod uwagę ostatnie dane Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, temperatury mogą nawet przypominać kwietniowe!
Szczególnie ciepłe były dni od 9 do 11 grudnia. 11 grudnia – jak przekazał w rozmowie z PAP prof. Bogdan Chojnicki – odnotowano piętnasty w tym roku rekord temperatury dobowej. W tym dniu wyniosła ona nieco ponad 8 st. Celsjusza. 9 i 10 grudnia temperatura oscylowała zaś wokół 9 st. Celsjusza.
Zima w tym roku już raczej tylko kalendarzowa
Pamiętajmy, że jest to średnia dla Polski, ale w poszczególnych regionach temperatury się różniły. Na południu kraju, a dokładniej na Dolnym Śląsku, termometry sięgały nawet 14,5 st. Celsjusza! W śląskich górach temperatury dochodziły zaś do 6,6 st. Celsjusza. W porównaniu chociażby z latami 90. XX wieku, średnia w górach spadała nawet do minus 9 st. Celsjusza, gdy nad morzem, w Kołobrzegu, było to nie więcej niż 5 st. Celsjusza. Wartości dzisiejsze, jeżeli porównamy je do ówczesnych, różnią się nawet o kilkanaście stopni w tych samych miejscach.
Co dalej? W drugiej części grudnia nie należy spodziewać się, że… będzie inaczej. Temperatury w górach mogą spaść do minus 6 st. Celsjusza w okresie od 29 grudnia do 4 stycznia, więc dla tych, którzy wybierają się w okolicach Sylwestra na narty, pogoda może być idealna. Reszta Polski – zwłaszcza między 15 a 21 grudnia, czyli tuż przed Świętami, nie zobaczy na termometrach temperatur ujemnych – nawet do 6 st. Celsjusza na plusie.
Źródło: Goniec.pl
