Strona głównaWiadomościMyślała, że to zbłąkany pies. Kobieta przywiozła na policję dzikie zwierzę!

Myślała, że to zbłąkany pies. Kobieta przywiozła na policję dzikie zwierzę!

Przywiozła jenota na komisariat
fot. Policja

Kobieta była tak skupiona na zadaniu uratowania bezpańskiego „psa”, że nie zauważyła… iż to wcale nie był pies. Zatrzymała auto i zabrała zwierzę z drogi, a potem zawiozła prosto na komisariat policji, aby „psem” zajęli się funkcjonariusze. Dopiero tam okazało się, że przez nieuwagę kobieta przygarnęła z ulicy dzikie zwierzę.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło w święto Trzech Króli, 6 stycznia. Około godziny 17:00 na komisariat policji w Lidzbarku Warmińskim (woj. warmińsko-mazurskie) zgłosiła się pewna kobieta. Wyjaśniła policjantom, że w trakcie jazdy z Górowa Iławeckiego natrafiła na drodze na błąkającego się – jak twierdziła – psa. Niewiele analizując wpuściła zmarznięte zwierzę do auta i zawiozła prosto do jednostki policji.

Funkcjonariusze pomogli kobiecie ustalić miejsce, gdzie mogłaby bezpiecznie oddać zwierzę, a nawet zaoferowali, że sami odwiozą „psa” do schroniska. Gdy zobaczyli, co przewoziła w swoim aucie kobieta, musieli być srogo zaskoczeni… W samochodzie zastali nie psa, a jenota.

Od tamtej pory interwencję wobec zwierzaka przejęli strażacy. Po pojawieniu się na miejscu bezpiecznie wyciągnęli czworonoga z auta. Jenot został później przebadany przez weterynarza, który stwierdził, że jest w bardzo dobrej kondycji. Jeszcze tego samego dnia zwierzę wróciło do natury.

REKLAMA

Jenoty goszczą w Polsce od niedawna

Jenot to gatunek obcy, który pojawił się w Polsce w drugiej połowie XX wieku w wyniku introdukcji do byłego ZSRR oraz naturalnej ekspansji z populacji azjatyckich. Obecnie jenoty zasiedlają cały kraj, preferując tereny wilgotne – doliny rzek, okolice jezior i lasy z bogatym podszyciem. Te średniej wielkości drapieżniki (osiągają wagę 4-10 kg) wyróżniają się charakterystyczną „maską” na pysku, przypominającą „maskę” szopów praczy, oraz szaro-brunatnym futrem.

Jenoty stanowią poważne zagrożenie dla rodzimej fauny Polski. Żywią się jajami ptaków gniazdujących na ziemi, płazami, małymi ssakami i padliną, co negatywnie wpływa na populacje gatunków chronionych. Jako jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków w Europie, konkurują z rodzimymi drapieżnikami jak borsuki czy lisy. Mogą także przenosić choroby, w tym wściekliznę.

Źródło: fakt.pl

Nie przegap najważniejszych wiadomości

Google News Obserwuj nas w Google News
Zobacz więcej
REKLAMA
REKLAMA