Strona głównaPoradyPowieś to na gałęzi w lutym, a uśmiercisz przędziorki. Chemia niepotrzebna

Powieś to na gałęzi w lutym, a uśmiercisz przędziorki. Chemia niepotrzebna

Skuteczne metody profilaktyki i zwalczania przędziorków
Fot. Shareinfo.pl

Gdyby mróz uśmiercił wszystkie szkodniki w naszych sadach, wiosną i latem uniknęlibyśmy chorób drzewek owocowych i mielibyśmy plonów w bród. Niestety wiele z nich przeżyje, jeśli w porę nie zaczniemy działać. Szkodniki mogą zarazić drzewka owocowe i ograniczyć plony, więcej są największym wrogiem ogrodników i sadowników. Metod na pozbycie się nieproszonych gości jest całkiem sporo – od konwencjonalnych po biologiczne. Te drugie są idealne dla osób, które cenią sobie wygodę i ekologię. Należysz do nich? Ten patent na pokonanie przędziorków w sadzie jest dla ciebie. Powieś na drzewie 1 rzecz, a ich populacja zniknie. Lepiej się pośpiesz, nim będzie za późno.

REKLAMA

Wiele patogenów jest odpornych na ekstremalne spadki temperatur. Mróz do -20 stopni Celsjusza nie wykończy przędziorków. Te zimują w sadach jako zapłodnione samice i skrywają się w różnych zakamarkach drzew. Wiosną osobniki żeńskie, którym udało się przerwać, budzą się do życia i zaczynają namnażać, a ich populacja rośnie w siłę. Oprócz przędziorków w sadzie mogą panoszyć się wciornastki. Aby przerwać ich cykl życiowy, warto zadziałać w porę, nim dojdzie do eskalacji szkodników.

Bronią biologiczną przeciwko nim, są roztocza. Jeden z ich przedstawicieli – dobroczynek gruszowy (Typhlodromus pyri) pomaga obniżyć liczebność szkodników w sadzie. Jego dieta składa się z jaj, larw i dorosłych przędziorków. Nie obgryza on gałązek roślin i nie przenosi chorób, po prostu robi swoje i znika.

Dobroczynek – prawdziwy sprzymierzeniec, który działa, gdy Ty odpoczywasz. Luty to optymalny moment, by zaprosić go do sadu

W lutym mróz zaczyna stopniowo odpuszczać, więc pożyteczne roztocze lepiej przystosowuje się do panujących warunków, a przy temperaturze przekraczającej 10-12 stopni już szuka pokarmu, którym są przędziorki lub wciornastki. Luty to optymalny moment, by dobroczynek mógł wykazać się w ogrodzie, ponieważ szkodniki są w stanie częściowej hibernacji i nie zdążyły się namnożyć. Późną wiosną może być za późno opanować ich inwazję, bo to one przejmą inicjatywę.

REKLAMA

Skąd pozyskać dobroczynka?

Saszetki czy filcowe opaski z dobroczynkiem (najbardziej polecane) można znaleźć w stacjonarnych i internetowych sklepach ogrodniczych. Materiał zawiera zainseminowane, nieaktywne osobniki żeńskie. Gdy nastąpi poprawa pogody, zaczynają się budzić i rozprzestrzeniać na roślinie.

W kwietniu czy maju też można walczyć z przędziorkami przy pomocy dobroczynka, ale zamiast saszetek lepiej użyć preparatu z aktywnymi roztoczami i posypać nim liście. Opaski warto zawiesić do ok. 15 marca, w dzień bez opadów i przy temperaturze na plusie. Jeśli spada poniżej -5 stopni, należy wstrzymać się z zabiegiem.

Metody biologicznej (dobroczynek) lepiej nie łączyć z metodami konwencjonalnymi (profesjonalne opryski), gdyż chemia zniszczy roztocze.

REKLAMA

Opaski czy saszetki z drobnoustrojem można stosować na:

drzewa owocowe, np. śliwy, jabłonie, grusze,
warzywa, np. pomidory, ogórki,
krzewy, np. borówka amerykańska, maliny,
rośliny doniczkowe, np. monstery, palmy.

Polecamy: Nakarm tym truskawki w marcu. Plonów będzie tyle, że nie zliczysz

Nie przegap najważniejszych wiadomości

Google News Obserwuj nas w Google News
Zobacz więcej
REKLAMA
REKLAMA