
Choć słowo „witamina” kojarzy się wyłącznie z czymś zdrowym i niezbędnym, rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana. Te organiczne związki są paliwem dla naszego ciała, ale tylko wtedy, gdy przyjmujemy je z umiarem. Okazuje się, że granica między zdrowiem a zatruciem bywa bardzo cienka. Najnowsze doniesienia ze świata nauki alarmują: jedna z kluczowych witamin w zbyt wysokich stężeniach sprzyja powstawaniu raka. Sprawdź, na co musisz uważać.
Chroni wzrok i skórę, ale jej nadmiar szkodzi. Ile witaminy A naprawdę potrzebujesz?
Wiemy, że witamina A rozpuszcza się w tłuszczach i dba o nasz wzrok, odporność oraz skórę. Znajdujemy ją w produktach odzwierzęcych jako retinol oraz w warzywach jako beta-karoten. Chroni nas przed stresem oksydacyjnym, ale jej nadmiar szkodzi. Według zaleceń NIZP PZH potrzebujemy jej od 700 do 1300 µg dziennie, a o dodatkowych tabletkach zawsze rozmawiamy z lekarzem.
Witamina A chroni czy szkodzi? Naukowcy znaleźli odpowiedź
Na łamach magazynu „Nutrients” opublikowano analizę nawyków żywieniowych ponad 6700 wietnamskich pacjentów, przeprowadzoną przez cztery szpitale uniwersyteckie. Eksperci na bazie kwestionariuszy obliczyli codzienne spożycie witaminy A u ponad 3700 osób z nowotworami oraz około 3000 zdrowych uczestników.
Ustalili, że niewłaściwe spożycie witaminy A – zarówno w zbyt małych, jak i zbyt dużych dawkach – zwiększa podatność na raka. Największe zagrożenie dotyczy nowotworów żołądka, przełyku i piersi. Optymalna i bezpieczna dawka dzienna wynosi 85,3–104 mikrogramów, co ustalono na podstawie wyników zdrowych osób z grupy kontrolnej – donosi portal WP abcZdrowie.
