
Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo stacji TV Republika w sprawie niewpuszczania jej pracowników na konferencje prasowe organizowane przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
O wyroku poinformował w środę prezes stacji Tomasz Sakiewicz, który określił decyzję wymiaru sprawiedliwości jako skandaliczną, publikując w serwisie X oświadczenie:
„Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo Telewizji Republika w sprawie nie wpuszczania naszych dziennikarzy na konferencje prasowe organizowane przez KPRM. Okazuje się, że w państwie Tuska nie wszyscy mają prawo dostępu do informacji”.
Szef TV Republika opublikował także uzasadnienie swojej absencji na rozprawie, w którym odniósł się do przebiegu wcześniejszych czynności procesowych i zarzucił sędziom brak bezstronności:
„Z uwagi na okoliczności towarzyszące mojej obecności na ostatnim terminie procesu, pozbawienie mnie możliwości zadawania pytań stronie procesu, groźbą wyprowadzenia z sali, upokarzającym mnie zachowaniem Sądu, nie widzę możliwości równoprawnego rozstrzygnięcia tej sprawy w obecnym składzie. Mojego przekonania nie zmieni fakt, że inny skład sędziowski nie zgodził się na wyłączenie sądzącego w tej sprawie składu sędziowskiego”.
Pełnomocnicy stacji zapowiedzieli już wniesienie apelacji od wyroku sądu pierwszej instancji.
Przebieg sporu o akredytacje w instytucjach rządowych od 2024 roku
Spór dotyczący udziału dziennikarzy Telewizji Republika w briefingach rządowych rozpoczął się na początku 2024 roku. W styczniu ekipy redakcyjnej nie dopuszczono do udziału w konferencji prasowej w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a odmowy wstępu odnotowano także w Ministerstwie Sprawiedliwości. Obie te sytuacje skutkowały interwencjami Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie przestrzegania konstytucyjnego prawa do informacji.
Kolejny incydent miał miejsce w czerwcu 2024 roku, kiedy reporter Adrian Borecki nie otrzymał wstępu na konferencję prasową premiera Donalda Tuska w gmachu KPRM pomimo wcześniejszego przesłania wniosku akredytacyjnego. W obliczu kolejnych nieuwzględnianych zgłoszeń stacja złożyła pod koniec lipca 2024 roku formalną skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a następnie skierowała sprawę na drogę sądową.
