
Hiszpańska policja zatrzymała trzech mężczyzn w wieku 21, 25 i 30 lat, podejrzanych o zbiorowy gwałt na migrantce, która płynęła wraz z nimi łodzią na Wyspy Kanaryjskie. Kobieta zgłosiła po wydostaniu się na brzeg, że została wykorzystana seksualnie w trakcie przeprawy przez Atlantyk. Cudzoziemcy trafili do aresztu w oczekiwaniu na proces.
Migrantka zawiadomiła służby ratunkowe o napaści po dotarciu na Lanzarote – jedną z wysp należących do archipelagu Wysp Kanaryjskich. Jej relację potwierdził świadek, który zgodził się złożyć formalne zeznania. Umożliwiło to zatrzymanie trzech podejrzanych – mężczyzn w wieku 21, 25 oraz 30 lat. Sprawą zajęli się funkcjonariusze specjalizujący się w przestępstwach przeciwko kobietom.
Podejrzani usłyszeli zarzuty napaści seksualnej. Po zatrzymaniu trafili do aresztu, gdzie poczekają na proces. Ich narodowości nie ujawniono.
Jak przekazała hiszpańska policja, stan kobiety zaraz po przypłynięciu na Wyspy Kanaryjskie był bardzo poważny – do tego stopnia, że musiała zostać poddana specjalistycznemu leczeniu.
Horror na łodzi migrantów. Kobieta trafiła do szpitala po zbiorowym gwałcie
Hiszpańskie służby ustaliły, że migrancka łódź wyruszyła z okolic Tan-Tan w południowo-zachodnim Maroku i od razu skierowała się w stronę Wysp Kanaryjskich. Hiszpańskie służby ratunkowe zostały zaalarmowane o dryfującej jednostce 16 września. Łódź zlokalizowano około 140 km od Arrecife. Podczas przeprawy część osób miała wpaść do wody.
Początkowo służby informowały o uratowaniu 63 osób i odnalezieniu trzech ciał. Jedną osobę w stanie krytycznym przetransportowano do szpitala śmigłowcem. Po zakończeniu akcji podano, że uratowano 68 osób pochodzących z Afryki, w tym 56 mężczyzn i osiem kobiet, a trzy osoby zginęły.
Źródło: The Sun
