
W czwartek Senat przyjął bez poprawek rządową ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych (windfall tax), obejmujący dochody wypracowane ze sprzedaży paliw w okresie od marca 2026 roku do marca 2027 roku.
Konstrukcja rządowa opiera się na opodatkowaniu nadwyżki przychodów ponad poziom marży referencyjnej wyznaczonej na bazie wyników danej firmy z 2025 roku, powiększonej o 20 proc., przy zastrzeżeniu, że wskaźnik ten nie może spaść poniżej 2 proc. Stawka daniny ma wynieść 60 proc. dla producentów paliw oraz 50 proc. dla pozostałych sprzedawców. Wpływy mają sfinansować trzecią edycję programu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), na którego dwie pierwsze odsłony – realizowane od końca marca do końca czerwca oraz od 17 do 31 sierpnia – budżet państwa wydał około 5,2 mld zł. Rząd utrzymuje, że bez wejścia w życie nowego podatku stan finansów publicznych uniemożliwi uruchomienie kolejnego pakietu ulg dla kierowców.
Poprzednia wersja tej ustawy została w sierpniu skierowana przez prezydenta Karola Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, co zablokowało wejście przepisów w życie. Prezydent podtrzymuje zarzut niekonstytucyjności ze względu na naruszenie zasady niedziałania prawa wstecz poprzez objęcie daniną zysków wypracowanych przed uchwaleniem aktu. Rząd odpowiada, że sytuacja stanowi dopuszczalny wyjątek podyktowany nieprzewidywalnymi skutkami rynkowymi konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie po ataku USA i Izraela na Iran.
Propozycja Pałacu Prezydenckiego: urzędowe limity marż i obniżki akcyzy
W odpowiedzi na rozwiązania rządowe prezydent przedstawił własny projekt ustawy, który rezygnuje z podatku od nadzwyczajnych zysków na rzecz bezpośredniej kontroli administracyjnej rynku. Zgodnie z tą propozycją, jeśli średnia cena ropy Brent z 14 dni poprzedzających weryfikację wzrośnie o co najmniej 20 proc. w ujęciu rocznym, Rada Ministrów uzyska prawo określenia w drodze rozporządzenia maksymalnych marż rafineryjnych, importowych i sprzedażowych wyrażonych kwotowo, a nie procentowo. Taka regulacja mogłaby obowiązywać do miesiąca z możliwością wydłużenia łącznie do 12 miesięcy, nakładając na przedsiębiorstwa obowiązek raportowania marż pod rygorem kar administracyjnych.
Projekt prezydencki zakłada dodatkowo stworzenie ministrowi właściwemu do spraw finansów możliwości elastycznego obniżania akcyzy rozporządzeniem w warunkach kryzysowych, czasowe zwolnienie benzyny, oleju napędowego i biokomponentów z podatku od sprzedaży detalicznej do końca marca 2027 roku oraz poszerzenie uprawnień ministra energii do wyznaczania urzędowej ceny maksymalnej paliw.
Różnice między obiema ścieżkami podsumowuje Tomasz Michalik, partner w kancelarii MDDP, wskazując, że o ile rząd stawia na wysokie opodatkowanie dochodów, o tyle propozycja prezydencka stanowi znacznie głębszą ingerencję w samą swobodę działalności gospodarczej poprzez sztywne ograniczanie marż. Z uwagi na brak kompromisu politycznego pomiędzy rządem a prezydentem wejście w życie któregokolwiek z projektów pozostaje zablokowane.
