
Premier Donald Tusk opublikował w mediach społecznościowych nagranie wideo, w którym przedstawił szczegółową krytykę dotychczasowej działalności prezydenta Karola Nawrockiego.
Szef rządu stwierdził, że decyzje legislacyjne podejmowane przez głowę państwa wpisują się w przemyślaną taktykę polityczną kosztem stabilności kraju: „To jest strategia na osłabianie Polski, na godzenie w takie polskie interesy. Ta strategia to: im gorzej, tym lepiej. Zła sytuacja w Polsce, zła sytuacja w polskich domach to większe kłopoty dla rządu”.
Premier poparł swoje zarzuty zestawieniem statystycznym dotyczącym stosowania instytucji prezydenckiego weta. Wskazał, że Karol Nawrocki w ciągu pierwszego roku urzędowania zawetował 45 ustaw, podczas gdy Aleksander Kwaśniewski w ciągu dziesięciu lat skorzystał z tego prawa 35 razy, Lech Wałęsa w pięć lat – 27 razy, Andrzej Duda w ciągu pierwszych pięciu lat – 19 razy, Lech Kaczyński przez całą kadencję – 18 razy, a Bronisław Komorowski – 4 razy:
„Gdyby Nawrocki miał dwie kadencje, przy obecnym tempie użyłby weta prawdopodobnie 450 razy. Stosowanie tego weta to próba uzyskania władzy, która nie przynależy prezydentowi zgodnie z konstytucją”.
Wśród zablokowanych aktów prawnych szef rządu wymienił m.in. ustawę o statusie osoby najbliższej, tzw. ustawę łańcuchową, regulacje dotyczące rynku kryptoaktywów, a także przepisy ograniczające stosowanie aresztu tymczasowego. Donald Tusk zwrócił szczególną uwagę na odrzucenie projektów o charakterze pragmatycznym, takich jak usprawnienie lokalnego transportu autobusowego w miejscowościach pozbawionych połączeń kolejowych czy umożliwienie orzekania rozwodów przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego w przypadku pełnej zgody małżonków:
„Ktoś może pomyśleć: o co chodzi? Nie ma żadnego powodu. Jest. Tym powodem jest zniszczyć wszystko, co ma pozytywny wydźwięk dla Polaków”.
Kwestie bezpieczeństwa narodowego, nominacje w służbach i zarzuty lobbingu
Najpoważniejszy segment wystąpienia premiera dotyczył spraw obronności i funkcjonowania aparatu bezpieczeństwa. Szef rządu oświadczył, że działania prezydenta zmierzały do zablokowania 180 mld zł przeznaczonych na armię oraz krajowy przemysł zbrojeniowy w ramach programu SAFE, co zmusiło gabinet do wdrożenia alternatywnych rozwiązań formalnych. Łączny bezpośredni koszt prezydenckich blokad legislacyjnych premier oszacował na ponad 8 mld zł w ciągu roku.
Donald Tusk wskazał również na paraliż obsady kluczowych stanowisk państwowych, w tym wstrzymywanie nominacji na komendanta Służby Ochrony Państwa, brak zgód na powołania ambasadorskie i asesorskie oraz brak podpisów pod awansami na pierwszy stopień oficerski w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego:
„Wiemy, jak agresywna jest Rosja, także tu, w Polsce, poprzez akty sabotażu, dywersji i dezinformacji”.
