
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił w czwartkowym orędziu podpisanie ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, motywując ten krok koniecznością zakończenia politycznego impasu wokół cen energii.
Głowa państwa powiązała złożenie podpisu z żądaniem natychmiastowego obniżenia stawek na stacjach paliw do poziomu zapowiadanego przez koalicję w kampanii wyborczej. Zgodnie ze stanowiskiem prezydenta całość wpływów wygenerowanych przez nową daninę musi zostać skierowana na obniżenie cen detalicznych, a rozwiązania ochronne powinny obowiązywać do momentu trwałego powrotu stawek do pułapu bezpiecznego dla gospodarstw domowych.
Do decyzji prezydenta odniósł się w serwisie X prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, wskazując, że od tej pory pełna odpowiedzialność za koszty ponoszone przez kierowców spoczywa wyłącznie na premierze Donaldzie Tusku:
„Ustawa Tuska wprowadzająca nowy podatek podpisana. Tusk nie ma już alibi, nie może przerzucać na nikogo odpowiedzialności. Mamy rekordowe ceny na stacjach, choć przecież ceny ropy wcale rekordowe nie są, a złotówka ma wyższą wartość wobec dolara niż przed laty”.
Kaczyński przypomniał obietnicę
Lider opozycji przypomniał wcześniejsze zapowiedzi szefa rządu i wezwał gabinet do natychmiastowego wdrożenia obniżek na stacjach benzynowych:
„Rząd ma wszelkie narzędzia, aby obniżyć ceny choćby od jutra. Czy rano na pylonach zobaczymy 5,19 zł/l paliwa? Wiemy, ile znaczą opowieści Tuska”.
