
Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0
Do tragicznego zdarzenia doszło w Warszawie w piątek, 2 października 2026 roku, około godziny 10:00 rano. W autobusie komunikacji miejskiej linii 714, który zakończył planowy kurs i zjechał do bazy technicznej we Włochach, ujawniono ciało 81-letniego pasażera.
Kierujący pojazdem nie zauważył obecności nieprzytomnego mężczyzny w przestrzeni pasażerskiej, a zgon seniora stwierdzono po długotrwałej akcji reanimacyjnej prowadzonej przez zespół ratownictwa medycznego.
Pojazd obsługiwał podmiejskie połączenie relacji Klonowa (Koczargi Stare) – Metro Bemowo. Po dotarciu do przystanku końcowego i wysadzeniu podróżnych autobus został skierowany bezpośrednio do zajezdni przy ulicy Kleszczowej. Kierowca zjechał na teren techniczny, nie odnotowując, że na jednym z siedzeń pozostał starszy człowiek, który w trakcie trasy stracił przytomność i przestał dawać oznaki życia.
Wstrząsające szczegóły
Brak reakcji u seniora dostrzeżono dopiero podczas obowiązkowej, rutynowej procedury kontrolnej realizowanej przez pracownika ochrony zajezdni po zaparkowaniu wozu na stanowisku postojowym. Na miejsce niezwłocznie wezwano służby ratunkowe, a przybyły zespół medyczny natychmiast przystąpił do zaawansowanych czynności resuscytacyjnych. Mimo trwającej kilkadziesiąt minut intensywnej walki o przywrócenie funkcji życiowych ratownikom nie udało się uratować mężczyzny, a obecny na miejscu lekarz formalnie orzekł zgon 81-latka.
Czynności wyjaśniające w sprawie śmierci pasażera pod nadzorem odpowiednich służb prowadzą funkcjonariusze policji, którzy zabezpieczyli pojazd bezpośrednio na terenie bazy. Śledczy analizują materiał z kamer monitoringu zainstalowanych wewnątrz autobusu, aby precyzyjnie odtworzyć przebieg całego kursu, ustalić dokładny moment zasłabnięcia mężczyzny oraz zweryfikować zachowanie personelu odpowiedzialnego za nadzór nad pasażerami po zakończeniu jazdy.
