
W jednej ze swoich ostatnich wizji Jasnowidz Krzysztof Jackowski zdradził widzom swojego kanału YouTube, co czeka świat i Polskę w najbliższej przyszłości. Rok 2028 ma być przełomowy m.in. dla naszego kraju i regionu. Niestety, nie w pozytywnym sensie. Najbardziej szokujące w wizji jasnowidza z Człuchowa był fragment o prezydencie Karolu Nawrockim oraz… jego następcy. Głową państwa ma zostać „szczupły człowiek w okularach”, który miałby objąć rządy po Nawrockim jeszcze przed końcem kadencji obecnego prezydenta. Wcześniej ma wydarzyć się „coś strasznego” z udziałem polskich policjantów.
„Powiedziałem, że jak się skończy pandemia, przyjdzie czas gorszy od pandemii. On jest. To się zgadza” – przypomniał Krzysztof Jackowski w audycji na swoim kanale YouTube.
„Dojdzie do niebywałego zdarzenia na jakimś komisariacie albo z udziałem jakichś policjantów. Dojdzie do czegoś strasznego w Polsce związanego z policjantami. Złe zdarzenie, rzeczy niedobre będą się działy do 2028 roku” – wieszczy tajemniczo jasnowidz z Człuchowa.
Jackowski przewidział 2028 roku. W Pałacu Prezydenckim nie zobaczył Nawrockiego, tylko tajemniczego mężczyznę
Dramatyczna wizja może mieć związek z prezydentem Karolem Nawrockim, bo to o nim jasnowidz wspomina w następnej kolejności. Według Jackowskiego urzędujący prezydent Polski może nie być nim już za niespełna dwa lata.
„Nie widzę obecnego prezydenta, choć chyba jeszcze powinien rządzić” – mówi profeta z Człuchowa.
Jeśli nie Nawrocki, to kto będzie głową państwa w 2028 roku? Jasnowidz Jackowski nie dowiedział się tego ze swojej wizji w szczegółach. Zdradził jedynie kilka charakterystycznych elementów wyglądu człowieka, który zastąpiłby obecnego prezydenta. Według wieszcza z Człuchowa będzie to „szczupły człowiek w okularach”.
Audycja była jedną z tych, które przeraziły nawet samego Jackowskiego. Do tego stopnia, że jasnowidz ma nadzieje, że to, co sam przewiduje, okaże się… „bajką”.
„Miejmy nadzieję, że to, co dzisiaj powiedziałem, będziemy mogli włożyć w przyszłości między bajki. Mam nadzieję, że taka straszna rzecz nas nie czeka” – skwitował.
Źródło: dziennik.pl
