
Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0
Dramatyczny wypadek na prywatnej posesji zakończył się najgorszym możliwym scenariuszem dla rodziny pięcioletniego dziecka. Mimo natychmiastowego poderwania śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, skomplikowanej resuscytacji i wysiłków lekarzy w szpitalu, życia poszkodowanej dziewczynki nie zdołano ocalić. Sprawą zajęły się organy ścigania, które prowadzą czynności pod nadzorem prokuratury.
Sobotnie prace na terenie działki w powiecie tarnowskim przerodziły się w tragedię, w wyniku której obrażenia u kilkuletniego dziecka okazały się śmiertelne. Zdarzenie wywołało natychmiastową mobilizację wszystkich dostępnych służb ratunkowych w regionie, a okoliczności zaistniałego dramatu są obecnie przedmiotem szczegółowego śledztwa.
Do nieszczęśliwego wypadku doszło w sobotnie przedpołudnie, 3 października, w miejscowości Wola Rzędzińska. Na terenie przydomowym realizowano prace budowlane związane ze stawianiem drewnianego obiektu bezpośrednio przy budynku mieszkalnym. W pewnym momencie wznoszona konstrukcja nagle straciła stabilność i runęła prosto na znajdujące się w pobliżu dziecko, więżąc je pod masywnymi elementami budowlanymi.
Pierwsi pomocy zaczęli udzielać obecni na miejscu bliscy, a do akcji bezzwłocznie skierowano straż pożarną, naziemne zespoły ratownictwa oraz helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Przebieg pierwszych minut działań ratowniczych zrelacjonował oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowie, mł. kpt. Dominik Ryba:
„Zgłoszenie otrzymaliśmy po godz. 11. Dotyczyło zdarzenia w Woli Rzędzińskiej, gdzie doszło do wypadku z udziałem 5-letniej dziewczynki. Przybyli na miejsce strażacy oraz ratownicy medyczni prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową. Dziewczynka została zabrana do szpitala. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego”.
Prokuratura zajęła się sprawą
Chociaż prowadzona resuscytacja krążeniowo-oddechowa doprowadziła do chwilowego przywrócenia czynności życiowych, a poszkodowana w stanie krytycznym dotarła do szpitala, rozległość doznanych obrażeń wewnętrznych uniemożliwiła jej uratowanie. Personel medyczny placówki stwierdził zgon pięciolatki.
Równolegle z działaniami medycznymi na terenie posesji rozpoczęły się czynności dochodzeniowo-śledcze pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze policji zabezpieczyli ślady, przesłuchali świadków oraz poddali badaniu trzeźwości ojca dziewczynki, potwierdzając, że w chwili wypadku był trzeźwy. Postępowanie ma ustalić bezpośrednią przyczynę zawalenia się konstrukcji oraz zweryfikować, czy w trakcie wznoszenia wiaty dochowano wszelkich norm i wymogów bezpieczeństwa.
