
Creative Commons Attribution 4.0
Sensacyjne ustalenia dotyczące kulisów rozmów na najwyższym szczeblu dyplomatycznym wywołały spore poruszenie na polskiej scenie politycznej. Wątek spotkania w Waszyngtonie z udziałem kluczowych postaci rządu i amerykańskiej administracji natychmiast przyciągnął uwagę opinii publicznej.
Jak poinformowała Telewizja Republika, powołując się na własne nieoficjalne źródła, podczas marcowego spotkania wicepremiera oraz ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza z prezydentem USA Donaldem Trumpem miał pojawić się wątek ewentualnej zmiany na stanowisku szefa polskiego rządu. Szef MON rozmawiał z amerykańskim przywódcą 2 marca w Białym Domu przy okazji uroczystości pośmiertnego odznaczenia amerykańskiego żołnierza Michaela Ollisa. W sprawnym zorganizowaniu tego bezpośredniego kontaktu miał brać udział europoseł Prawa i Sprawiedliwości Adam Bielan, o którego pomoc poprosili współpracownicy lidera PSL.
Donald Tusk potwierdził w poniedziałek 5 października w telewizji TVN24, że wicepremier Kosiniak-Kamysz poinformował go o przebiegu tej wizyty oraz o rozmowie z amerykańskim politykiem bezpośrednio po powrocie z Waszyngtonu. Premier odmówił jednak ujawnienia szczegółowej treści konwersacji, zasłaniając się jej poufnym charakterem oraz zaznaczając, że dyskusja nie dotyczyła tematu budowy stałej bazy wojskowej USA na terytorium Polski. W kwestii precyzyjnych ustaleń szef rządu zbył pytania krótki zdaniem: „Kiedyś historia się dowie”.
Reakcja dyplomacji i polityczne komentarze
Ujawnienie kulisów waszyngtonowego spotkania wywołało natychmiastową odpowiedź ze strony kierownictwa Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Szef dyplomacji Radosław Sikorski opublikował w serwisie X zjadliwy wpis, w którym odniósł się do roli odgrywanej w całej sprawie przez przedstawiciela opozycji:
„Uprzejmie informuję, że MSZ nie upoważniło europosła Bielana do prowadzenia rozmów za granicą w sprawie składu rządu w Polsce”.
Całe zajście wpisuje się w trwający od miesięcy spór polityczny dotyczący układu relacji z amerykańską administracją. Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości przekonują, że obecny szef rządu ma utrudniony kontakt z Białym Domem, akcentując jednocześnie bliskie relacje łączące Donalda Trumpa z prezydentem Karolem Nawrockim. Przecieki z marcowego spotkania stają się tym samym kolejnym elementem walki o to, kto w rzeczywistości posiada skuteczniejsze kanały komunikacji z kluczowym sojusznikiem.
