
Czy poseł na Sejm może bezprawnie znieważać dziennikarzy zadających pytania na korytarzu parlamentarnym i nie ponieść z tego tytułu natychmiastowych konsekwencji? Obelżywa odzywka posła Konfederacji w odpowiedź na pytanie o służbę wojskową wywołała gigantyczną burzę w mediach i na scenie politycznej. Dziennikarka zapowiedziała już pozew sądowy, posłowie żądają kar dyscyplinarnych, a w sieci pojawiły się ostre komentarze o przekroczeniu granic i mizoginii.
Incydent rozegrał się na korytarzu sejmowym, gdy dziennikarka TVP Justyna Dobrosz-Oracz zapytała posła Konfederacji Konrada Berkowicza, czy odbył służbę w wojsku. Polityk uchylił się od merytorycznej odpowiedzi, kierując pod adresem reprezentantki mediów wulgarne określenie.
Słowa posła Berkowicza padły bezpośrednio przed rozpoczęciem obrad: „Teraz nie mam czasu odpowiadać, bo głosowania się zaczynają. Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami”.
W odpowiedzi na ataki słowne Justyna Dobrosz-Oracz zapowiedziała wniesienie pozwu przeciwko politykowi. Reakcję prawną uzupełniają działania parlamentarne ze strony posłów Koalicji Obywatelskiej. Paweł Bliźniuk oraz Maciej Tomczykiewicz skierowali oficjalny wniosek do Komisji Etyki Poselskiej o ukaranie reprezentanta Konfederacji.
Paweł Bliźniuk tak argumentował pismo złożone w Sejmie:
„Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić postępowanie posła Berkowicza wobec redaktor Justyny Dobrosz-Oracz. Dlatego wspólnie z Maciejem Tomczykiewiczem składamy do Komisji Etyki Poselskiej wniosek o ukaranie posła Konfederacji za jego haniebne zachowanie”.
Lawina krytyki i ironiczne odpowiedzi polityków
Zdarzenie wywołało ostrą reakcję przedstawicieli mediów oraz polityków z różnych ugrupowań. Dziennikarz Patryk Michalski określił postawę parlamentarzysty jako wpisującą się w negatywny stosunek jego formacji do kobiet, przypominając przy tym dawny incydent z udziałem posła w sklepie Ikea w Krakowie. Krytyczne opinie opublikowali również dziennikarze Paweł Figurski z Zero.pl oraz Radomir Wit z TVN24, sugerując bojkot medialny polityka.
Postępowanie Berkowicza skrytykowali przedstawiciele rządu i europosłowie, w tym Joanna Scheuring-Wielgus, Adam Szłapka, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oraz Marcin Kierwiński. Do sprawy odniosła się także Polska 2050, łącząc incydent z wcześniejszymi drwinami Sławomira Mentzena z funkcjonariuszek policji.
Adam Szłapka stwierdził wprost: „Berkowicz to zwykły cham”.
Ministerka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk dodała z kolei krótki komentarz: „Kultura to nie patelnia – nie ukradniesz”.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński powiązał zdarzenie z wcześniejszymi wypowiedziami władz ugrupowania: „Konfiarzom mało było ataku posła Mentzena na policjantki, to prostak Berkowicz wulgarnie atakuje dziennikarkę TVP. Chamstwo do kwadratu”.
Polska 2050 zwróciła uwagę na traktowanie kobiet w przestrzeni publicznej przez działaczy tej partyjnej formacji: „Ostatnio wyśmiewali policjantki. Teraz dziennikarkę nazwali 'kurtyzaną’. Mizogini z Konfederacji, przekroczyliście kolejną granicę. Kobiety nie są waszym workiem treningowym”.
Konrad Berkowicz opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym ironicznie odniósł się do kierowanej w jego stronę krytyki: „Przekroczyłem nieprzekraczalną granicę. Przepraszam wszystkie kurtyzany”.
Ostatecznie od samej formy wypowiedzi posła odciął się współlider Konfederacji Sławomir Mentzen, choć w swoim wpisie utrzymał krytyczną ocenę pracy dziennikarki:
„Dobrosz-Oracz jest oczywiście obrzydliwą propagandystką, myślę o niej jak najgorzej, uważam, że szkodzi debacie publicznej i w żadnym wypadku nie powinna być brana poważnie. Ale Konrad Berkowicz oczywiście przegiął, te słowa nigdy nie powinny paść”.
Skandaliczne słowa posła Berkowicza. Andrzej Stankiewicz: bydlak, cham i złodziej
"Bez trybu" Justyny Dobrosz-Oracz w każdą środę o 20:15 pic.twitter.com/cAx6lHBnjV
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) October 7, 2026
