
Czy natychmiastowe zawieszenie zajęć lekcyjnych w całej Polsce oraz zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla najmłodszych to jedyne skuteczne sposoby na zatrzymanie fali brutalnych napaści w placówkach oświatowych? Po serii tragicznych wydarzeń na terenie szkół, w których ucierpiało kilkanaście osób, były szef resortu edukacji domaga się zdecydowanych kroków od władz państwowych i rodziców. Polityk otwarcie stawia zarzuty służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo, sugerując zignorowanie wcześniejszych doniesień o groźnym trendzie internetowym.
Wydarzenia z pierwszej połowy października 2026 roku wstrząsnęły polską oświatą. Najpierw 7 października 19-latek uzbrojony w nóż oraz domowej konstrukcji ładunek wybuchowy zaatakował uczniów i nauczycieli w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce, raniąc łącznie dziewięć osób. Dzień później w miejscowości Leszczydół-Nowiny 15-latek zaatakował trzy osoby, w wyniku czego śmierć poniosła 37-letnia pracownica szkoły. W reakcji na ten dramat policja wzmocniła patrole wokół budynków szkolnych, a część samorządów podjęła decyzję o czasowym wstrzymaniu zajęć.
Do dramatycznej sytuacji odniósł się na antenie RMF FM były minister edukacji Przemysław Czarnek. Polityk stwierdził, że na czas opanowania emocji i weryfikacji zagrożeń należy podjąć odważną decyzję o czasowej przerwie w funkcjonowaniu placówek edukacyjnych.
Przemysław Czarnek zaproponował konkretne działanie dla dyrektorów oraz opiekunów:
„Zamknąłbym dzisiaj szkołę, a rodziców bym prosił, żeby posiedzieli chwilkę ze swoimi dziećmi, porozmawiali z nimi, bo trzeba sytuację uspokoić i zastanowić się, co zrobić od poniedziałku”.
Były szef resortu zaapelował do opiekunów o podjęcie szczerych rozmów z dziećmi na temat zagrożeń płynących ze stron internetowych oraz relacji rówieśniczych. Opowiedział się również za wprowadzeniem wiekowych ograniczeń dostępu do mediów społecznościowych dla najmłodszych.
Zarzuty wobec służb i propozycje zmian systemowych
Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości skierował ostrą krytykę w stronę organów państwowych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo cyfrowe. Powołując się na wpisy z forów rodzicielskich, wskazał na istnienie niebezpiecznego „challenge’u” w sieci, który miał promować akty przemocy na terenie placówek oświatowych.
Przemysław Czarnek zakwestionował skuteczność wcześniejszych działań osłonowych instytucji państwowych:
„Czytam Forum Rodziców i zgłoszenie sprzed dwóch lat o 'challenge’u’, który już był w sieci i braku reakcji określonych służb na ten temat. Myślę, że tego boją się również władze, bo to będą musieli wyjaśnić”.
Polityk zapowiedział szczegółowe rozliczenie instytucji rządowych oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z tego, dlaczego wcześniejsze zawiadomienia rodziców pozostały bez odpowiedzi. W jego ocenie powstrzymanie tragedii w szkołach było efektem bohaterskiej postawy nauczycieli na miejscu, a nie działań prewencyjnych służb. Wśród długofalowych rozwiązań Czarnek wymienił zwiększenie liczby patroli policyjnych, obowiązkowy monitoring, nowoczesne systemy alarmowe oraz ścisłą kontrolę osób wchodzących do budynków szkolnych.
