
Creative Commons Attribution 3.0 pl
Niezwykle groźny spisek mający na celu fizyczną eliminację kluczowych polityków oraz siłową zmianę ustroju w Polsce został udaremniony przez służby specjalne. Warszawska prokuratura postawiła szereg ciężkich zarzutów 66-letniemu mieszkańcowi Wrocławia, u którego znaleziono arsenał niebezpiecznych materiałów bojowych.
Do zatrzymania Krzysztofa N. doszło w niedzielę po akcji Służby Ochrony Państwa oraz funkcjonariuszy policji, których powiadomił anonimowy sygnalista. Do zgłoszenia dołączono nagranie rozmowy, na którym 66-latek otwarcie mówił o kompletowaniu grupy o radykalnych poglądach, zdolnej do użycia przemocy wobec przedstawicieli rządu.
Zarejestrowane materiały dowodowe wskazują na bardzo szeroki zasięg planowanego procederu na terenie całego kraju.
Szczegóły udaremnionego spisku przedstawił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Antoni Skiba:
„Mężczyzna ten informował, iż poszukuje osób i gromadzi wokół siebie osoby, które mają takie same przekonania ideologiczne jak on, zmierzające do obalenia ustroju w Polsce, do zmiany władzy przy użyciu siły. Według informacji zarejestrowanych na nagraniu, wokół 66-latka zgromadziło się kilkaset osób z całej Polski”.
Podczas przeszukania wrocławskiego lokalu należącego do podejrzanego śledczy natrafili na kilkanaście improwizowanych ładunków wybuchowych o sile rażenia zbliżonej do granatów odłamkowych, myśliwską kuszę ze stosem ostrych bełtów oraz broń pneumatyczną.
Dziewięć zarzutów i odmowa wyjaśnień
Śledczy przedstawili zatrzymanemu łącznie dziewięć zarzutów, z których najpoważniejszy dotyczy przygotowywania zamachu na premiera Donalda Tuska oraz członków Rady Ministrów. Mężczyźnie zarzuca się również nawoływanie do nienawiści rasowej i narodowościowej, a także publiczne promowanie idei siłowego przejęcia władzy i wojny napastniczej.
Postawę podejrzanego w trakcie przesłuchania zreferował prokurator Piotr Antoni Skiba:
„Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Odmówił składania wyjaśnień. Stwierdził, że nie rozumie tych czynów. Wskazał na bardzo dużą liczbę schorzeń, nie tylko fizycznych, ale i psychicznych, stosowną do wieku”.
Mimo powoływania się przez 66-latka na zły stan zdrowia, prokuratura uzyskała oficjalne zaświadczenie medyczne zezwalające na prowadzenie czynności procesowych. Krzysztofowi N. grozi od 2 do 15 lat pozbawienia wolności, a prokuratura zapowiedziała przeprowadzenie eksperymentu procesowego celem dokładnego zbadania siły rażenia zabezpieczonych materiałów wybuchowych.
