
Jesienią owady – w tym popularne pluskwiaki – zaczynają szukać schronienia w ciepłych zakamarkach naszych domów. Wśród nich są też zielone stworzenia, które potrafią skutecznie uprzykrzyć nam wieczór, jeśli potraktujemy je zbyt bezwzględnie. Zamiast reagować odruchowo, warto poznać naturę nieproszonych gości. Podpowiadamy, jak zneutralizować odorka zieleniaka w sposób bezpieczny zarówno dla niego, jak i dla Twojego komfortu.
Odorek zieleniak – mistrz roślinnego kamuflażu
Odorek zieleniak jest powszechnie występującym w Polsce gatunkiem pluskwiaka. Osiąga wielkość do 1,4 cm, a jego ciało ma płaski, tarczowaty kształt. Wyróżnia się zielonym ubarwieniem, które jesienią bywa zastępowane przez odcienie brązu.
Żyje w środowisku leśnym i ogrodowym, chroniąc się na drzewach oraz krzewach, z których czerpie pokarm (soki roślinne). Z tego powodu rzadko zagląda do wnętrz naszych domów – warto jednak wiedzieć, jak się zachować, gdy nagle nas odwiedzi.
Jesienna inwazja odorka zieleniaka. Skąd bierze się w mieszkaniach?
Obecność pluskwiaka w mieszkaniu nie jest przypadkiem. W ten sposób dorosłe osobniki reagują na nadchodzące ochłodzenie, poszukując dogodnych warunków do zimowania. Instynkt każe im wybierać miejsca osłonięte od wiatru i mrozu. Przyciągane ciepłem domostw, siadają na elewacjach i ramach okiennych, przez które ostatecznie wnikają do wnętrz.
Nie dotykaj ani nie zgniataj – ten owad ma ukrytą broń!
Intruza nie należy zaczepiać ani zgniatać, ponieważ w celach obronnych wydziela płyn o ostrym, długo wyczuwalnym zapachu. Wrażliwe osoby może również uczulać.
Szklanka, kartka i szybka eksmisja nieproszonego gościa
W przypadku wizyty tego nieproszonego gościa w mieszkaniu, najlepiej przetransportować go na zewnątrz bez dotykania – na przykład za pomocą szklanki i sztywnej kartki.
