
W czasach, gdy zmiana pracodawcy co kilka lat stała się rynkową normą, historia pewnego polskiego leśnika brzmi niczym opowieść z zupełnie innej epoki. Mężczyzna przepracował niemal pięć dekad w jednym zakładzie pracy, wykazując się godną podziwu godności wiernością zawodową. Kiedy po 47 latach ciągłej aktywności zapukał do drzwi Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, urzędnicy nie kryli sporego zaskoczenia na widok jego dokumentacji.
Bohater tej niezwykłej historii rozpoczął swoją karierę zawodową w strukturach Lasów Państwowych jeszcze na początku lat 70. W ciągu trwającej blisko pół wieku służby pnął się po stopniach awansu – zaczynając od stanowiska podleśniczego, a kończąc jako doświadczony ekspert. Mężczyzna przepracował w tej samej instytucji zarówno okres PRL-u, jak i transformację ustrojową lat 90., przechodząc na zasłużony spoczynek dopiero w 2018 roku.
Skrajną nietypowość całej sytuacji odnotowali pracownicy jednostki ubezpieczeniowej:
„Kiedy po 47 latach aktywności zawodowej leśnik zgłosił się do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, wywołał u urzędników spore zdziwienie. Zamiast teczki z poświadczeniami zatrudnienia z kilkunastu firm, do wniosku emerytalnego dołączył zaledwie jedno świadectwo pracy”.
Brak luk w zatrudnieniu oraz nieprzerwany odpływ składek emerytalnych pozwoliły na zgromadzenie potężnego kapitału początkowego.
Rekordowa emerytura i lekcja z systemu składek
ZUS przeliczył zebrane środki poprzez podzielenie zgromadzonego kapitału i zwaloryzowanych składek przez przewidywaną liczbę miesięcy dalszego trwania życia. Wyliczona w 2018 roku kwota momentalnie przewyższyła ówczesną średnią krajową emeryturę ponad dwukrotnie.
Ostateczny wynik finansowy oraz mechanizm działania wyliczeń opisują eksperci rynku ubezpieczeń:
„Wynik okazał się ponad dwukrotnie wyższy od ówczesnej średniej krajowej emerytury. ZUS przyznał mężczyźnie świadczenie w wysokości 5834,64 zł brutto, co dawało 4757,52 zł na rękę. Warto przy tym pamiętać, że jest to kwota z momentu przejścia na emeryturę – po corocznych waloryzacjach senior otrzymuje przelew w znacznie wyższej kwocie”.
Historia leśnika stanowi podręcznikowy przykład działania systemu opartego na zdefiniowanej składce. Podczas gdy częste zmiany branż oraz przerwy w zatrudnieniu wiążą się z ryzykiem powstania luk składkowych, długa i stała praca na etat przekłada się na maksymalne zabezpieczenie finansowe na starość.
