
Prokuratura Regionalna w Rzeszowie prześwietla kulisy finansowania głośnej akcji „Sprawiedliwe Sądy”. W charakterze świadków przesłuchani mają zostać byli szefowie rządu — Beata Szydło oraz Mateusz Morawiecki. Śledczy badają, czy miliony złotych z Polskiej Fundacji Narodowej nie zostały przeznaczone na ukryty marketing polityczny.
Śledztwo ws. PFN: Milionowe straty i polityczny marketing
Postępowanie prowadzone przez rzeszowską prokuraturę dotyczy ewentualnego wyrządzenia Polskiej Fundacji Narodowej (PFN) szkody majątkowej o wielkich rozmiarach — szacowanej na co najmniej 8,4 miliona złotych.
Zdaniem śledczych, fundusze przeznaczone na akcję „Sprawiedliwe Sądy” w rzeczywistości posłużyły do promowania reform wymiaru sprawiedliwości oraz wspierania celów politycznych ówczesnej obozu władzy (PiS i Solidarnej Polski), co pozostawało w sprzeczności z celami statutowymi fundacji.
Byli premierzy wezwani w charakterze świadków
Jak wynika z ustaleń portalu Onet, zeznania w tej sprawie mają złożyć Beata Szydło oraz Mateusz Morawiecki. Przesłuchania mają pomóc w dokładnym odtworzeniu okoliczności współpracy rządu z kluczowymi PR-owcami odpowiadającymi za kampanię.
Beata Szydło już wcześniej odnosiła się do planowanego przesłuchania, nazywając działania prokuratury „akcją polityczną” i zapewniając, że w jej ocenie podczas organizacji kampanii nie doszło do naruszenia prawa.
Zarzuty CBA dla twórców spółki Solvere
Kluczowym wątkiem śledztwa jest działalność spółki Solvere, założonej przez Annę Plakwicz i Piotra Matczuka — wieloletnich strategów wizerunkowych związanych z PFN i Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.
- Rola w KPRM: Oboje pracowali w kancelarii premier Beaty Szydło, po czym odeszli, by założyć prywatną firmę Solvere.
- Kontrakt z PFN: Ich spółka zrealizowała kampanię „Sprawiedliwe Sądy”, otrzymując za swoje usługi około 1,2 miliona złotych.
- Powrót i konflikt: Za kadencji Mateusza Morawieckiego ponowie trafili do KPRM, jednak w 2018 roku opuścili rząd w atmosferze konfliktu z otoczeniem nowego premiera.
We wrześniu Plakwicz i Matczuk zostali zatrzymani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. W Prokuraturze Regionalnej w Rzeszowie usłyszeli zarzuty wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach na szkodę PFN. Oboje nie przyznają się do zarzucanych im czynów.
