
Trzecia wojna światowa będzie trwała około pięć lat, a jej konsekwencje mogą dotknąć także Polski – twierdzi w jednej ze swoich najnowszych audycji YouTube jasnowidz Krzysztof Jackowski. Wieszcz z Człuchowa twierdzi, że choć nie przewiduje bezpośrednich działań wojennych na terytorium naszego kraju, mieszkańcy niektórych regionów mogą być zmuszeni do ucieczki.
W ostatnich wizjach Krzysztofa Jackowskiego jasnowidz bardzo często wspomina jedną datę – rok 2028. Ma być on dla świata kluczowy, niczym przełomowy 2020 roku, gdy planetę ogarnęła pandemia COVID-19. Niestety to, co nadchodzi, może być jeszcze gorsze. Jackowski mówi o III wojnie światowej, która – jego zdaniem – jeszcze się nie zaczęła.
„Tak jak mówiłem, do 2028 roku sytuacja będzie taka, że w każdej chwili możemy spodziewać się bardzo pogłębionych działań zbrojnych na świecie. Warto jednak nie skupiać się na podziale: tu Polska, tam Czechy, tam Słowacja czy Niemcy. To nie jest konflikt regionalny – to przesilenie światowe, możliwość wojny światowej” – ocenił jasnowidz z Człuchowa, cytowany przez serwis dziennik.pl
Jackowski podkreśla, że nie należy rozumieć, że rzeczona wojna światowa będzie konfliktem „z jednym frontem”, ale wieloma punktami zapalnymi. A co z Polską?
Jackowski: czuję, że w pewnym momencie ludzie z niektórych części Polski mogą uciekać
„Biorąc pod uwagę nasz region – Polskę – nie czuję bezpośrednich działań wojennych, ale czuję, że w pewnym momencie ludzie z niektórych części Polski mogą uciekać” – twierdzi profeta.
„To poczucie mam od 2008 roku, kiedy bezbłędnie przewidziałem krach bankowy 15 września 2008. Wtedy powiedziałem córce, że to doprowadzi do wielkiej wojny na świecie. Mówiłem, że przed tą wojną ludzie w Polsce i Europie będą bali się oddychać. To się potwierdziło podczas pandemii, kiedy ludzie naprawdę bali się cudzych oddechów, nosili maseczki – to był lęk przed oddychaniem” – wyjaśnił.
Zdaniem jasnowidza „III wojna światowa” potrwa przez ok. pięć lat – od wspomnianego 2028 roku do 2033 roku. Jackowski twierdzi, że będzie to „ta najgorsza wojna”. Mówi tez o… podstępie Zachodu.
„Ja mam wrażenie, że ludzie po tej najgorszej wojnie, jaką czeka ludzkość w latach 2028-2033, będą mówili o tym, że Zachód chciał zmniejszyć liczebność ludzi podstępnie. Dlatego Wschód się temu sprzeciwił. I to ostatecznie doprowadziło do wojny. Nie tylko to, ale i gospodarcze sprawy” – wyjaśnia jasnowidz.
Źródło: dziennik.pl
