
We francuskim departamencie Finistère odnaleziono zakopane ciało, które według śledczych najprawdopodobniej należy do 16-letniej dziewczyny zaginionej w marcu 2026 roku. W związku ze sprawą zatrzymano 55-letniego mężczyznę… jej ojca. Podejrzany przyznał podczas przesłuchania, że „uderzył córkę w trakcie kłótni”, a następnie przekazał informacje pozwalające odnaleźć zwłoki. Tajemnica wokół śmierci nastolatki była jednak znacznie gorsza. 55-latkowi grozi dożywocie.
Dziewczyna zaginęła 8 marca 2026 roku. Jej ojca zatrzymano miesiące później – we wtorek, 20 października – w ramach kolejnego etapu śledztwa związanego z zaginięciem nastolatki.
Podczas przesłuchania mężczyzna miał przyznać, że córka nie żyje, oraz opisać sprzeczkę, do której doszło tuż przed jej zniknięciem w ich domu w miejscowości Le Relecq-Kerhuon, niedaleko Brestu. „Wspominał o sprzeczce, podczas której miał uderzyć córkę. Do zdarzenia doszło, według niego, w niedzielę 8 marca roku” – przekazał prokurator Stéphane Kellenberger.
Na podstawie informacji uzyskanych od podejrzanego śledczy rozpoczęli poszukiwania w gminie Châteaulin, położonej na południe od Brestu. W środę, 21 października, odkryli tam zakopane ciało. Prokuratura poinformowała, że wygląd zwłok odpowiada cechom zaginionej nastolatce, jednak w chwili ogłoszenia komunikatu nie podano wyników ostatecznej identyfikacji ani ustaleń dotyczących bezpośredniej przyczyny śmierci. Dalsze czynności mają wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia i okoliczności ukrycia zwłok.
Nastolatka miała być gwałcona przez własnego ojca. Siostry przerwały milczenie dopiero po jej śmierci
Sprawa ma również wcześniejszy wątek dotyczący podejrzeń o przestępstwa seksualne. W listopadzie 2024 roku dziewczyna powiedziała w szkole, że między jedenastym a czternastym rokiem życia miała być wielokrotnie gwałcona przez ojca. Wspomniała również, że podczas tych zdarzeń podawano jej leki.
Po ujawnieniu podejrzeń trzy inne nieletnie córki 55-latka zostały tymczasowo umieszczone poza domem. Wszczęte wówczas postępowanie nie przyniosło jednak rozstrzygnięcia. Jak wyjaśniła prokuratura, nastolatka nie chciała opowiadać śledczym o swoich doświadczeniach, a pozostali członkowie rodziny także nie przedstawili informacji pozwalających zweryfikować jej relację.
Dopiero po zaginięciu dziewczyny w marcu 2026 roku jej siostry potwierdziły śledczym, że nastolatka padała ofiarą przemocy seksualnej oraz „niewłaściwego zachowania” ze strony ojca.
W kwietniu mężczyzna został objęty postępowaniem dotyczącym podejrzenia kazirodczych gwałtów i napaści seksualnych na osobę nieletnią, podawania szkodliwej substancji oraz uprowadzenia. Grozi mu dożywocie.
Źródło: Le Figaro
