
Przedsiębiorstwa powiązane z Filipem Chajzerem mogą zostać poddane szczegółowej kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Jak podaje dziennik „Fakt”, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk skierowała oficjalny wniosek do Głównego Inspektora Pracy w sprawie zbadania warunków zatrudnienia oraz terminowości wypłat w sieci Kreuzberg Kraft Kebap.
Interwencja resortu jest pokłosiem doniesień byłych współpracowników prezentera, którzy poinformowali, że pomimo zapisów w umowach-zlecenie oraz potrąceń z wynagrodzeń, ich składki na ubezpieczenie społeczne nie trafiały terminowo do ZUS. Pracownicy wskazywali również na powtarzające się opóźnienia w wypłacie pensji.
W odpowiedzi na doniesienia prasowe szefowa ministerstwa złożyła formalny wniosek o weryfikację sytuacji w placówkach należących do sieci.
„W związku z doniesieniami prasowymi dotyczącymi m.in. niewypłacania pracownikom wynagrodzenia za pracę oraz ewentualnych nieprawidłowości w zakresie podstaw zatrudnienia w placówkach sieci Kreuzberg Kraft Kebap, zwracam się z prośbą o rozważenie przeprowadzenia przez Państwową Inspekcję Pracy stosownych działań kontrolnych w tych placówkach, zgodnie z kompetencjami” – napisała w piśmie minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Odpowiedź Chajzera
Zapytany o sprawę Filip Chajzer przekazał, że kwestiami rozliczeń zajmuje się księgowość, natomiast reprezentująca go radczyni prawna zapowiedziała przedstawienie dokumentacji potwierdzającej brak zaległości.
Z państwowych rejestrów wynika ponadto, że spółki prezentera zawarły z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych porozumienia ratalne na spłatę zobowiązań składkowych, co przy regularnym regulowaniu rat pozwala podmiotom na formalne uzyskanie zaświadczeń o niezaleganiu.
