ShareInfo.plWiadomości"Braun dorwie się do władzy". Szokujące przewidywania ws. układu rządu

„Braun dorwie się do władzy”. Szokujące przewidywania ws. układu rządu

W nowym sondażu Konfederacja traci, a partia Brauna zyskuje
fot. Wojciechgrzegorzdomagala
Creative Commons Attribution 4.0

Sytuacja w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej uległa dynamicznemu pogorszeniu, gdy dzień po odejściu ministerki Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz ze stanowiska zrezygnował jej najbliższy współpracownik oraz główny negocjator Krajowego Planu Odbudowy, wiceminister Jan Szyszko. Jak informuje portal Gazeta.pl, formalny wniosek o dymizję sekretarza stanu został zaakceptowany przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów w niespełna pół godziny, co wywołało falę komentarzy na temat obecnej kondycji całej koalicji rządzącej.

REKLAMA

Genezą trzęsienia ziemi w resorcie było czwartkowe głosowanie w Sejmie nad przygotowanym przez Polskie Stronnictwo Ludowe projektem nowelizacji Kodeksu wyborczego. Propozycja zakładała zniesienie obowiązującej dwukadencyjności wójtów, burmistrzów oraz prezydentów miast. Odrzucenie projektu przez parlament zostało ocenione przez Pełczyńską-Nałęcz jako zwycięstwo woli większości społeczeństwa, jednak postawa części partnerów koalicyjnych oraz posłów jej własnego ugrupowania skłoniła ją do radykalnych kroków. Polityczka ogłosiła decyzję o rezygnacji zarówno z funkcji szefowej resortu w rządzie Donalda Tuska, jak i z przewodniczenia partii Polska 2050, podkreślając, że zasady i obietnice składane wyborcom są dla niej ważniejsze od stanowisk.

Szybkie tempo zatwierdzenia wniosku o odwołanie Jana Szyszki przez szefa rządu skomentowała w mediach społecznościowych sama była ministerka, nie kryjąc ironii wobec sprawności biurokratycznej KPRM i dziękując swojemu zastępcy za profesjonalną służbę.

„Odwołanie Pana Ministra podpisano w KPRM w pół godziny – życzyłabym sobie podobnej mobilizacji przy robieniu reform. Dziękuję, Panie Ministrze! Dziękuję za uczciwość, etos i ogromny profesjonalizm w misji głównego negocjatora KPO. Bez odnowy wartości, za którymi Polacy zagłosowali w 2023, do władzy dorwie się Braun” – napisała na platformie X Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Braun przejmie stery?

Swoją decyzję o rezygnacji ze stanowiska zrelacjonował również sam Jan Szyszko. W wydanym oświadczeniu zwrócił uwagę na atmosferę, jaka zapanowała wewnątrz układu rządzącego po czwartkowych wydarzeniach, wskazując, że relacje między partnerami znacząco odbiegają od założeń przyjętych po wyborach parlamentarnych.

„Koalicja jest dziś w innym miejscu niż 15 października 2023 roku. Nienawiść, jaką wielu polityków tej Koalicji wylało z siebie po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, tylko utwierdziła mnie w tym wniosku. To nie jest moje miejsce. W rządzie jest wielu specjalistów, którzy wykonują dobrą, merytoryczną pracę w swoich obszarach, a problemem tej Koalicji nie jest niekompetencja kadr. Problemem jest zanik politycznego i moralnego kompasu. Bez odnalezienia wartości, za którymi Polacy zagłosowali w 2023 roku, za rok w Polsce do władzy dorwie się Braun” – uzasadnił w oświadczeniu były sekretarz stanu.

REKLAMA

Zarówno były wiceminister, jak i była szefowa resortu przestrzegają przed kryzysem ideowym, sugerując, że odejście od fundamentów programowych z 2023 roku może przynieść przewrót na scenie politycznej i wzrost poparcia dla ugrupowań skrajnych.

Udostępnij ↓
Cezary Krawiec
Redaktor portalu ShareInfo.pl, dziennikarz z ponad 10-letnim doświadczeniem. Skupia się na faktach, bieżących wiadomościach i tematach, które będą interesujące dla każdego czytelnika.
Zobacz także
REKLAMA