
REKLAMA
Na autostradzie A4 w pobliżu Kostomłotów na Dolnym Śląsku doszło do zderzenia dwóch ciężarówek należących do niemieckich sił zbrojnych. W wyniku kolizji trzech żołnierzy z ogólnymi potłuczeniami przewieziono do szpitala. Pojawienie się zagranicznej kolumny wojskowej wywołało spore poruszenie i pytania polityków, na które odpowiedziała już Żandarmeria Wojskowa.
Do zdarzenia doszło w środę na odcinku autostrady pod Wrocławiem. Jak ustalili funkcjonariusze policji ze Środy Śląskiej, przyczyną kolizji było niezachowanie bezpiecznego odstępu między poruszającymi się w kolumnie ciężarówkami. Badanie wykazało, że kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi, a obrażenia poszkodowanych żołnierzy nie zagrażają ich życiu.
REKLAMA
Incydent zwrócił uwagę opinii publicznej m.in. po wpisie posła Marka Jakubiaka z Rozwoju Plus, który opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia wojskowych aut i dopytywał o powód ich obecności w kraju.
Komunikat Żandarmerii Wojskowej i zasady przejazdu
Do sprawy szybko odniosły się polskie służby wojskowe, by zapobiec dalszym spekulacjom. Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej, ppłk Dariusz Rozkosz, wyjaśnił, że Polska była w tym przypadku jedynie krajem tranzytowym dla przemieszczającego się oddziału.
Z wydanego pozwolenia na przejazd wynikało, że niemiecka kolumna poruszała się zgodnie z obowiązującymi procedurami i nie wymagała eskorty ani pilotażu ze strony polskich sił zbrojnych. Po zabezpieczeniu miejsca kolizji i zebraniu niezbędnych materiałów przez policję ruch na autostradzie przywrócono do normy.
REKLAMA
Czy to normalne? Na terenie RP nie ma baz niemieckich. Dlaczego nie jadą w konwoju pod nadzorem @Zandarmeria. Zdjęcie zrobione na A4 10.15 04.11.2026 dwie kolumny po kilkanaście wozów @KosiniakKamysz ???? pic.twitter.com/qwTsmTMJL8
— Marek Jakubiak 🇵🇱 (@jakubiak_marek) November 4, 2026
