Antybiotyki zamiast mięsa?

Z doniesień Europejskiej Agencja Leków wynika, że w ciągu ostatnich kilku lat prawie o 30 proc. wzrosła sprzedaż środków przeciwbakteryjnych dla zwierząt gospodarskich. Polska zaś zajmuje niechlubne czwarte miejsce w czołówce krajów, w którym używa się najwięcej antybiotyków.

Agencja wskazuje, że sprzedaż antybiotyków w latach 2010-2017 w całej Europie spadła o 20 proc. Teoretycznie to dobra wiadomość, ale niestety Polska wypada fatalnie na tle innych krajów. Z raportu wynika, że najmniej antybiotyków sprzedaje się w Norwegii (zaledwie 3 mg/1 kg masy ciała) oraz Islandii (4,6 mg/1 kg), zaś najwięcej – na Cyprze (453 mg/ 1kg). Wysokie pozycje na liście zajmują również Włochy, Hiszpania i Węgry. Dane z 2017 r. pokazują natomiast, że Polska zajmuje miejsce tuż za podium (4 na 31), co jest naprawdę niepokojące, bowiem tendencja do użycia antybiotyków jest w naszym kraju zwyżkowa.

Główny Inspektorat Weterynarii poinformował, że podjął działania mające na celu ograniczenie zużycia antybiotyków w produkcji zwierzęcej w Polsce. Powstał ramowy dokument pt. „Deklaracja polskiej branży drobiarskiej w zakresie racjonalnego stosowania przeciwdrobnoustrojowych produktów leczniczych weterynaryjnych w hodowli i chowie drobiu”, który mówi o rozważnym stosowaniu przeciwdrobnoustrojowych produktów leczniczych weterynaryjnych i w swych założeniach dotyczy wszystkich gospodarstw utrzymujących drób. Co więcej, planowane jest wdrożenie strategii mającej na celu dążenie do ograniczenia zużycia antybiotyków w produkcji zwierzęcej.