Beata Kozidrak wróciła na scenę
fot. Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 Poland license Autor Beax

Beata Kozidrak kilka tygodni temu została przyłapana na jeździe samochodem po pijanemu. Alkoholowe tournée skończyło się dla gwiazdy niemałym upokorzeniem. O tym zdarzeniu huczały media w całym kraju, a na piosenkarkę wylał się wielki hejt. Gdzie jest jego granica? Tego Kozidrak się nie spodziewała.

Wydawało się, że reputacja gwiazdy estrady już nigdy nie podniesie się ponad tę wpadkę. Piosenkarka przez kilka tygodni po tym, jak została przyłapana, koczowała w swoim mieszkaniu w Hiszpanii – który był jej naturalnym schronieniem przed błyskami wścibskich flashy, niewygodnych pytań i nienawistnych opinii internautów.

Specjaliści od wizerunku byli jednak zdania, że Kozidrak musi to wykorzystać – przekuć porażkę w sukces. Zachęcali, aby piosenkarka jak najszybciej wracała na scenę. „Nie ważne jak mówią, ważne, żeby mówili” – zwykło się mówić w show biznesie. A tak się składa, że przez pewien czas gwiazda była na ustach całej Polski.

Jak się okazuje chyba zasłyszała rady specjalistów od PR i tylko w ostatnim tygodniu zagrała na dwóch zamkniętych koncertach, a w weekend wystąpiła w jubileuszowej trasie koncertowej Justyny Steczkowskiej.

Piosenkarka miała zaśpiewać w Poznaniu razem ze Steczkowską. Były obawy o reakcję publiczności – w końcu ostatnie tygodnie nie były łatwe dla Beaty Kozidrak. Jak się okazało, obawy były zupełnie zbędne!

Publiczność przywitała – jeszcze chwilę temu upadłą – piosenkarkę gromkimi brawami. Nie było gwizdów – zamiast tego wiwat i okrzyki. Steczkowska i Kozidrak były w szoku taką pozytywną reakcją. Pojawiły się łzy wzruszenia. Być może Poznań zmotywuje piosenkarkę do dalszego koncertowania.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę

Autor tekstu: ShareInfo.pl

Wydawca strony ShareInfo.pl | Kategoria ogólna