Strona głównaWiadomości"Biały dym" podczas kontroli kanalizacji. Potencjalna kara - 10 tys. zł

„Biały dym” podczas kontroli kanalizacji. Potencjalna kara – 10 tys. zł

Kanalizacja
Zdjęcie ilustracyjne – Shareinfo / AI

W marcu 2026 roku polskie samorządy rozpoczynają intensywne kontrole prywatnych posesji pod kątem prawidłowości podłączeń do sieci kanalizacyjnej. Potencjalne nieprawidłowości mogą mieć dla właścicieli przykre konsekwencje.

REKLAMA

Do weryfikacji szczelności oraz wykrywania nielegalnych przyłączy wykorzystywana jest metoda zadymiania rur, polegająca na wtłaczaniu do systemu gęstej, bezpiecznej dla zdrowia substancji. Właściciele nieruchomości, u których zostanie stwierdzone odprowadzanie wody opadowej do kanalizacji sanitarnej, muszą liczyć się z dotkliwymi sankcjami finansowymi, sięgającymi nawet 10 tysięcy złotych.

Głównym celem akcji kontrolnej jest wyeliminowanie zjawiska przeciążania infrastruktury ściekowej czystą wodą z rynien i podwórek. Takie praktyki powodują nadmierne obciążenie oczyszczalni oraz zwiększają koszty funkcjonowania całego systemu, co uderza w budżety gmin. Metoda „białego dymu” pozwala kontrolerom na błyskawiczne zlokalizowanie nieprawidłowości – dym wydostający się z rynien lub kratek ściekowych na podwórku jest jednoznacznym dowodem na istnienie nielegalnego połączenia systemów, które zgodnie z prawem powinny funkcjonować oddzielnie.

Kto musi się obawiać?

Pierwsze działania zaplanowano w województwie podlaskim oraz w powiecie bielskim, m.in. w gminach Kozy i Wilamowice. Władze lokalne zaznaczają, że oprócz kar finansowych, w skrajnych przypadkach naruszenia przepisów dotyczących zbiorowego odprowadzania ścieków mogą skutkować karą ograniczenia wolności.

REKLAMA

Informacje o planowanych terminach inspekcji są publikowane na stronach internetowych urzędów gmin oraz w mediach społecznościowych, co ma dać mieszkańcom czas na samodzielną weryfikację własnych instalacji.

Właściciele posesji, którzy wykonali swoje przyłącza zgodnie z obowiązującymi przepisami i sztuką budowlaną, nie mają powodów do obaw – w ich przypadku dym nie powinien pojawić się w miejscach niedozwolonych. Warto jednak dokonać przeglądu własnej instalacji przed oficjalną wizytą kontrolerów, aby uniknąć wysokiej grzywny i konieczności kosztownej przebudowy systemu odwodnienia.

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA