Fot.Facebook.com/RobertBiedron

– Każda władza totalitarna musi mieć swojego kozła ofiarnego i ta niestety ma. To są handlarze strachem. Im to bardzo dobrze wychodzi, potrafią to robić jak nikt inny. Są mistrzami świata w straszeniu nas wydumanymi wrogami – powiedział w sobotę w „Onet Rano” europoseł Robert Biedroń.

Lewicowy polityk podkreślił, że po tym, jak „Suski z Terleckim wypowiedzieli stan wojenny Unii Europejskiej,  mamy dwóch wrogów, czyli LGBT i uchodźców, ale też Brukselę”.

– Zawsze wydawało mi się, że naszym wrogiem jest katastrofa klimatyczna, nietolerancja, Putin i destabilizacja Białorusi. To są realne zagrożenia, ale rządzą nami nieudacznicy, którzy nie potrafią odczytać znaków czasu, ale za to potrafią nas straszyć wydumanymi wrogami – oświadczył Biedroń.

Nawiązując do antyunijnych wypowiedzi prominentnych polityków PiS, które mogą być odczytywane jako zapowiedź polexitu, Biedroń stwierdził, że alternatywą dla Brukseli jest Moskwa.

– Jeżeli chcemy sobie zrobić w Polsce małą Rosję, to jest to najlepsza droga do tego. UE nie będzie nas na kolanach błagała, żebyśmy zostali i doili ją jak krowę, a w zamian jeszcze podkopywali jej fundamenty, jeżeli chodzi o wartości i to, co stabilizuje UE – podkreślił.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę