Błąd przy zapłodnieniu in vitro! Kobieta urodziła…

Do skandalicznej pomyłki doszło w Stanach Zjednoczonych. Kobieta przeszła zabieg in vitro, ale jak się później okazało, urodziła nie swoje dziecko, które następnie musiała oddać biologiczny rodzicom.

Amerykańskie media obiegła informacja, że para, która zdecydowała się na metodę in vitro, pozwała klinikę leczenia niepłodności CHA Fertility Center w Los Angeles do sądu. Powodem takiego stanu rzeczy było urodzenie przez kobietę.. nie swoich dzieci. Po wnikliwej analizie okazało się, że każde z nich pochodziło z zarodków innej pary, natomiast do tej pory poszkodowani nie mają informacji, co stało się z ich komórkami.

Według doniesień medialnych, do traumatycznej w skutkach pomyłki doszło już podczas zabiegu zapłodnienia metodą in vitro. Klinika do tej pory nie odniosła się do sprawy, jak również nie podała danych pary. Wiadomo tylko, że jest to małżeństwo z Nowego Jorku, które po wielu bezskutecznych próbach podjęło próbę zapłodnienia właśnie w taki sposób.

Co gorsza, para na cały zabieg wydała łącznie ponad 100 tysięcy dolarów, na które składały się opłaty w kliniece, leki i koszty podróży. W treści pozwu kobieta i mężczyzna zawarli między innymi informacje o błędzie w sztuce lekarskiej, rażącym i niedopuszczalnym zaniedbaniu, zaś efektem tego jest cierpienie fizyczne i emocjonalne, wynikające z konieczności oddania dzieci biologicznym rodzicom.

Na początku 2018 roku para przekazała swoje plemniki i komórki jajowe na potrzeby wykoniania całej procedury przez klinikę. Wskutek tego powstało pięć zarodków, z czego cztery damskie. Przy drugiej próbie zapłodnienia okazało się, że kobieta jest w bliźniaczej ciąży, zaś do porodu doszło w marcu tego roku. Po badaniach genetycznych okazało się jednak, że dzieci pochodziły od dwóch różnych par.

Komentarze