Bohaterski czyn strażnika granicznego. Uratował dryfującego chłopca!

Chorąży z placówki Straży Granicznej w miejscowości Lubaczów w województwie podkarpackim, Krzysztof Cozac uratował 5-letniego chłopca, który przez przypadek wpadł do rzeki. Dzięki jego interwencji, dziecku nie grozi żadne niebezpieczeństwo.

W sobotnie popołudnie Cozac przebywał ze swoją rodziną nad rzeką Lubaczówką, przepływającą przez Lubaczów. Podczas wypoczynku, w pewnym momencie dostrzegł przemieszczającego się z prądem wody chłopca, który ewidentnie nie potrafił utrzymać się na powierzchni wody. Chorąży nie zastanawiał się ani chwili i natychmiastowo ruszył w stronę 5-latka.

Straż Graniczna, która jako pierwsza otrzymała wieści o całej sytuacji, zrelacjonowała przebieg wydarzeń. Chorąży postanowił wskoczyć do wody pomimo faktu, że była ona bardzo mętna, zaś dno rzeki na tym odcinku znajdowało się stosunkowo głęboko. Cozac najwyraźniej uznał, że jeśli nie zdoła uratować chłopca, ten pójdzie na dno, co wówczas znacząco utrudniłoby akcję ratowniczą.

Czytaj także:  O. Tadeusz Rydzyk zabłądził w Bydgoszczy! Nie dotarł na mszę za Radio Maryja

Bohaterski czyn chorążego ze Straży Granicznej w Lubaczowie okazał się bezcenny. Po szybkim dopłynięciu do chłopca i jego uratowaniu, wezwane zostały służby medyczne, które sprawdziły jego stan. Obecnie stan zdrowia 5-latka jest stabilny i na szczęście nie grozi mu już niebezpieczeństwo w postaci utraty zdrowia, czy nawet życia.

Komentarze