
Mało brakowało, a informowalibyśmy dzisiaj o kolejnym zamachu terrorystycznym w stolicy Francji. Policjanci z Paryża zatrzymali w nocy z piątku na sobotę (27-28 marca) mężczyznę, który próbował podłożyć ładunek wybuchowy pod oddziałem Bank of America w 8. dzielnicy., niedaleko Pól Elizejskich. Na szczęście do eksplozji nie doszło i nikt nie ucierpiał.
REKLAMA
Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę ok. godz. 3:30 w Paryżu. Podejrzany mężczyzna postawił improwizowany ładunek wybuchowy przed oddziałem Bank of America na Rue de la Boétie w 8. dzielnicy francuskiej stolicy. Sprawca na szczęście zdołał zrobić tylko tyle, bo wkrótce później na incydent zareagowały służby. Mężczyzna został zatrzymany na miejscu zdarzenia.
Bomba przed oddziałem Bank of America w Paryżu. Służby sprawdzą, czy zamachowiec miał coś wspólnego z Iranem
Na ulicy znaleziono samodzielnie skonstruowany ładunek wybuchowy, składający się ze zbiornika na ciecz o pojemności około 5 litrów oraz mechanizmu zapłonowego.
Po zatrzymaniu sprawcy sprawę przejęła specjalna prokuratura francuska zajmująca się terrorem oraz francuscy kryminalni i kontrwywiad.
REKLAMA
Na razie nie jest jasne, jaki mógł być motyw działania niedoszłego zamachowca. Szef francuskiego MSW Laurent Nuñez podkreślił, że służby są obecnie w stanie podwyższonej gotowości ze względu na konflikt USA i Izraela z Iranem na Bliskim Wschodzie. Nie ustalono jednak dotąd, czy próba detonacji ładunku wybuchowego przed oddziałem amerykańskiego banku miała bezpośredni związek z sytuacją w Zatoce Perskiej.
Źródło: se.pl
