Bp Michał Janocha: Jan Olszewski apelował po tragedii w Gdańsku o pojednanie. Chciał, by rządzący i opozycja zaczęli normalnie ze sobą rozmawiać

W sobotę, w czasie uroczystości pogrzebowych Jana Olszewskiego, bp Michał Janocha, który jest siostrzeńcem i chrześniakiem byłego premiera, przywołał dwie ważne wypowiedzi zmarłego.

– Chciałbym by te dwa ostatnie słowa były jego. Pierwsze jest prywatne, drugie jest publiczne – powiedział duchowny na zakończenie mszy świętej w Bazylice Archikatedralnej św. Jana.

Prywatna wypowiedź Jana Olszewskiego, którą przytoczył bp Janocha, padła, jak zaznaczył, trzy lata temu w szpitalu przy ul. Szaserów w Warszawie.

– Myślał, że to będzie nasza ostatnia rozmowa. Ja też tak myślałem, więc ją zapisałem – wyjaśnił duchowny. – Oto fragment: „Wierzę, że Bóg stworzył ten świat i kieruje nim. Moja mama, a twoja babcia Jadwiga, nauczyła mnie Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Wierzę w Boga, Chwała Ojcu. A potem, jak już to umiałem, powiedziała: »Nic ci więcej nie powiem; zostań z tym; pamiętaj, że możesz oszukać ojca, mnie, ale Boga nie oszukasz«. Zapamiętałem te słowa i starałem się tak żyć – powiedział hierarcha, cytując Jana Olszewskiego.

Druga wypowiedź, którą przywołał bp Janocha, była, jak podkreślił, publiczna. Cytowane słowa byłego premiera pochodzą z wywiadu, jakiego udzielił dwa tygodnie przed śmiercią „Super Expressowi”.

– Niech ta wielka tragedia, która wydarzyła się w Gdańsku stanie się przyczynkiem do wielkiego pojednania, zgody i wzajemnego przebaczenia. Rządzący i opozycja muszą umieć ze sobą normalnie rozmawiać. Apeluję o to i wierzę, że tak się w końcu stanie – mówił duchowny, przytaczając fragment tamtego wywiadu prasowego.

Komentarze