CBA prześwietli majątek półtora miliona Polaków! Na celowniku lekarze, nauczyciele, prawnicy, kontrolerzy biletów i kasjerki z supermarketów!

Do tej pory było tak, że oświadczenia majątkowe składali posłowie, senatorowie czy sędziowie. Teraz ma się to zmienić. Centralne Biuro Antykorupcyjne będzie mogło lustrować majątki prawie każdego dorosłego Polaka. Mają to umożliwić konsultowane właśnie przepisy o jawności życia publicznego. Zważywszy na arytmetykę sejmową, czyli większość posiadaną przez PiS, nie będzie problemów z wprowadzeniem w życie restrykcyjnego prawa.

Lista tych, którzy będą musieli wypełniać oświadczenia majątkowe, może urosnąć do półtora miliona osób. Na mocy nowych przepisów szef CBA wezwie do złożenia oświadczenia majątkowego również osoby, które formalnie nie są funkcjonariuszami publicznymi.

Według „Dziennika Gazety Prawnej” chodzi na przykład o lekarzy, nauczycieli, prawników pełniących funkcje korporacyjne oraz o menedżerów zatrudnionych w bankach z udziałem państwowego kapitału. Szef CBA będzie mógł zażądać od nich złożenia oświadczenia majątkowego w ciągu 14 dni od otrzymania wezwania. Co będzie w sytuacji, jeśli wezwany do ujawnienia swojego majątku nauczyciel nie przestawi oświadczenia lub poda w nim nieprawdziwe informacje? Może być zwolniony dyscyplinarnie z pracy, a nawet dostać za to karę pięciu lat więzienia. W takich przypadkach karą automatyczną będzie też zapłacenie tysiąca złotych.

Największe wątpliwości w nowym prawie – które, jak zapewnia CBA, ma stanowić „bat na łapówkarzy” – budzi fakt, że nie wiadomo do końca, kogo te przepisy będą dotyczyć. Szef CBA zyska bowiem uprawnienia do lustrowania majątku „dowolnej osoby pełniącej funkcję publiczną spoza ustawowej listy”.

Patrząc na orzeczenia sądów z ostatnich lat, za „osobę pełniącą funkcję publiczną” może być uznany choćby kontroler biletów. Do tej grupy można też zaliczyć kasjerki w supermarkecie, biegłych sądowych, adwokatów pełniących funkcje w samorządzie zawodowym, rektorów uczelni, prorektorów, ochroniarzy sądowych czy dziennikarzy. Kontrolą ma zostać objętych łącznie aż 108 grup zawodowych.

Komentarze