energia
fot. Unsplash

Koszmarny wzrost cen energii nawiedził w ostatnim czasie całą Europę. Pod względem intensywności drożyzny, niemal cała zachodnia Europa pokryła się czerwienią – podczas, gdy Polski jeszcze nie dotknął taki problem. Państwa zach. Europy reagują na gwałtowny wzrost cen prądu.

Grecja, Francja, Hiszpania oraz Włochy – w obawie o gwałtowny wzrost cen energii – zaczynają uruchamiać mechanizmy, które mają wspomóc gospodarstwa domowe w dobie tego energetycznego kryzysu – jak informuje portal: wysokienapiecie.pl.

Przyczyn można wyróżnić kilka – które w ostatnich miesiącach nałożyły się na siebie, uderzając w europejskie gospodarki. Pierwszą jest oczywiście przestój, spowodowany lockdownem i pandemią COVID-19. Przez większość 2020 roku popyta na energie mocno spadł, więc zmniejszyła się też produkcja – dotyczy to przede wszystkim paliw kopalnych, jak ropa naftowa oraz gaz ziemny. W 2021 roku mamy natomiast do czynienia z gwałtownym ożywieniem popytu. Każda branża – odrabiając straty – potrzebuje jeszcze więcej energii, niż dotychczas.

Drugą przyczyną jest coś, na co kompletnie nie mamy wpływu – czyli pogoda. Większość zachodniej Europy miała natomiast wpływ na to, że się od niej uzależniła. Odnawialne Źródła Energii – jak panele solarne oraz turbiny wiatrowe – słabo radzą sobie z produkcją prądu, kiedy – obecnie – wiatr wieje słabo i miejscami, a słońce także dość onieśmielało i rzadko wychyla się zza chmur.

Odchodząca od węgla zachodnia Europa, ucierpiała także na mechanizmie, który sam stworzyła. Na giełdach, ceny uprawnień do emisji CO2 – które są wliczane w cenę prądu – pną się w górę jak oszalałe.

Zazwyczaj – wobec chwilowych brakach w dostawie energii z OZE – ratowano się gazem. Cena tego surowca niestety też poszła do góry. Rosyjski koncern Gazprom nie obniża ceny i podaje warunek. Dopóki nie zostanie otwarty rurociąg Nord Stream 2, można pomarzyć o niższych cenach gazu. Innym rozwiązaniem byłoby sprowadzenie skroplonego gazu LNG – za pośrednictwem tankowców ze Stanów Zjednoczonych. To jednak też jest niestety – przynajmniej na razie – wykluczone. Ożywienie gospodarcze po pandemii nie dotyczy jedynie Europy, ale całego świata. A najlepiej – na całym świecie – za LNG płacą państwa azjatyckie i arabskie i to właśnie tam płyną tankowce, wypełnione skroplonym gazem, omijając Europę.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę

Autor tekstu: ShareInfo.pl

Wydawca strony ShareInfo.pl | Kategoria ogólna