Cimoszewicz: Tusk poradziłby sobie z Dudą jak z przedszkolakiem!

Były premier Włodzimierz Cimoszewicz nie szczędzi słów krytyki urzędującemu prezydentowi. W jego ocenie – wbrew temu, co twierdzą politycy PiS – Andrzej Duda nie radzi sobie z prowadzeniem polityki zagranicznej i nie jest traktowany poważnie przez najważniejszych partnerów. Na poparcie swojej tezy Cimoszewicz podał przykład wizyty głowy państwa w Waszyngtonie u Donalda Trumpa i porównał ją z wizytami, które w Stanach Zjednoczonych składał prezydent Aleksander Kwaśniewski.

– Towarzyszyłem prezydentowi Kwaśniewskiemu podczas wizyt najwyższego szczebla, kiedy przed Białym Domem było 10 tysięcy ludzi, strzelały armaty, tysiące ludzi schodziły się, by wysłuchać polskiego prezydenta. Więc niech nikt mi nie opowiada bajek, że stosunki z Waszyngtonem nigdy nie były tak dobre jak obecnie – mówił Cimoszewicz w programie „Express Biedrzyckiej”. – Kwaśniewski nie musiał stać przy biurku, przy którym ówczesny prezydent Bush coś podpisywał, tylko był traktowany jak równorzędny partner – dodał europoseł.

Zdaniem Włodzimierza Cimoszewicza źle się stało, że Donald Tusk zrezygnował ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, gdyż bez trudu pokonałby w nich prezydenta Dudę.

– Zrobił błąd. Powinien był kandydować. Byłby po stokroć lepszym kandydatem od Dudy i poradziłby z nim sobie jak z przedszkolakiem (…) trzeba było stawać do boju. Powinien poczuwać się do większej odpowiedzialności za państwo i za społeczeństwo – stwierdził gość Kamili Biedrzyckiej. – Co prawda Tusk był przez wiele lat leniwym politykiem, ale przez ostatnie 4 lata stał się pracowity. Może twardy sprzeciw postawiła jego rodzina… W każdym razie to nie była w pełni dojrzała decyzja – ocenił Cimoszewicz.

 

Komentarze