Czego nie wolno robić na balkonie i za co grożą mandaty?

Najbliższe tygodnie, jak nie miesiące spędzimy w izolacji w domu. Szczęście ma ten, kto ma balkon. To namiastka wolności, która umożliwia realizację wielu pomysłów. Z pewnością to czego brakuje nam najbardziej – oddychać świeżym powietrzem i łapać pierwsze promienie słońca. Ale są rzeczy, których na balkonie nie wolno robić.

Relaks na balkonie to obecnie główna rozrywka Polaków. Jednak nie można tam zrobić wielu rzeczy, na które mielibyśmy ochotę. Co na przykład? Za co można dostać mandat? Na balkonie można przebywać ile dusza zapragnie, można się opalać, pić kawę, bawić się z dziećmi albo pracować zdalnie. Są jednak obostrzenia, na które trzeba szczególnie zwrócić uwagę.

Czytaj także:  Czy osoby starsze powinny zaszczepić się na COVID-19?
 

Jak informuje wizaz.pl na balkonie nie można organizować spotkań i wydarzeń – za to grozi mandat 5 tys. złotych, grillować – ze względu na zagrożenie pożaru. Nie można też zakłócać spokoju – czyli głośno słuchać muzyki, organizować imprez, a także popularnych obecnie koncertów dla sąsiadów – chyba że wyrażą na to zgodę. Za nieprzestrzeganie tych zasad grozi mandat w wysokości 500 zł.

Czytaj także:  Resort zdrowia informuje o nowych zakażeniach w kraju

Na balkonie nie wolno zawieszać dekoracji, ozdób i kwiatów, które należą do wyjątkowo ciężkich, i które mogą wypaść poza balkon. Grozi to mandatem karnym do 500 zł lub grzywną. Nie wolno podczas porządków trzepać dywanów. Co ciekawe – nie można opalać się nago – za to możemy zostać ukarani mandatem do 1500 złotych albo karą nagany.

Czytaj także:  W Lipnie chorzy na koronawirus odbywają kwarantannę na cmentarzu!