Czekasz na emeryturę? ZUS może ci nie dać ani grosza!

Zakład Ubezpieczeń Społecznych chce zlikwidować dotychczasowe przepisy dotyczące comiesięcznej wypłaty emerytur. Wtedy wielu Polaków po zakończeniu pracy nie będzie stale dostawać od państwa ani grosza. Zapowiedziała to prezes ZUS Gertruda Uścińska, która pełni tę funkcję od 2016 roku, a więc od momentu przejęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość.

Zmiany w obowiązującym obecnie systemie emerytalnym mają polegać na tym, że osoby, które nie spełnią nowych wymogów stawianych przez ZUS, nie będą dostawać systematycznie z kasy Zakładu nawet złotówki na życie.

Dziś, aby otrzymać minimalną emeryturę w wysokości 1110 zł, trzeba przepracować 20 lat w przypadku kobiet i 25 lat w przypadku mężczyzn. ZUS chce, by osoby, o krótszym stażu pracy nie były w ogóle objęte stałymi świadczeniami.

Prezes Uścińska stwierdziła, że nawet grosza nie będą dostawać osoby, które pracowały za krótko lub zebrały za mało składek emerytalnych. Powodem jest to, że ZUS ponosi straty finansowe przy przelewaniu niskich kwot emerytur. Uścińska uważa, że z tego względu jej firma ponosi wyższe koszty niż wartość samej emerytury.

Dlatego ZUS chce, aby te osoby, które pracowały w życiu zbyt krótko – na przykład niemogące znaleźć pracy, pracujące na czarno czy w szarej strefie – i  które nie odprowadzały wystarczających kwot do kasy państwa pieniądze dostały tylko raz. Po otrzymaniu kwoty wyliczonej na podstawie przepracowanych lat wypadną raz na zawsze z systemu emerytalnego.  – Ludzi tych trzeba będzie w jakiś sposób otoczyć opieką państwa, ale już poza systemem emerytalnym – poinformowała prezes ZUS.

Komentarze