Polacy dostaną 1300 zł za nic nierobienie
fot. Pixabay

Bezwarunkowy dochód gwarantowany (UBI) dotarł do Polski. Lewicowa idea – popularna już na zachodzie w programach pilotażowych – będzie testowana w Polsce przez Stowarzyszenie Warmińsko-Mazurskich Gmin Pogranicza. Program obejmie od 5 do 31 tys. mieszkańców. Co miesiąc będzie im wypłacane 1300 zł… za nic! Wcześniej testy UBI odbyły się także w Niemczech i Finlandii – podaje „Polsat News”. Za oceanem, w trakcie programu pilotażowego jest także amerykański stan Kalifornia.

Bezwarunkowy dochód gwarantowany lub – inaczej zwany – uniwersalny dochód podstawowy (ang. Universal Basic Income (UBI)) to świadczenie wypłacane każdemu mieszkańcowi bezwarunkowo. Oznacza to, że jest to tzw. „minimum niezbędne do życia”. Programy pilotażowe są na ogół kierowane głównie do osób biedniejszych, jednak sama idea mówi, że UBI powinien otrzymywać każdy – niezależnie czy bogaty, czy biedny albo pracujący, czy niepracujący.

Koncepcja UBI – według profesora uniwersytety londyńskiego Guya Standinga – nie ma stanowić wymówki dla niewypłacania innych świadczeń. Według założeń, dochód gwarantowany ma istnieć obok innych świadczeń socjalnych oraz z powszechną ochroną zdrowia i edukacją.

Dochód gwarantowany w Polsce. Rusza program pilotażowy

Poprzednio tego typu testowy program został zorganizowany w Finlandii – w latach 2018-29 – na próbie losowo wybranych 2000 osób. W 2021 roku z testem UBI ruszyły Niemcy. Teraz czas na Polskę.

„Bezwarunkowy dochód podstawowy będzie testowany w Polsce. Eksperyment odbędzie się w północnych gminach naszego kraju leżących przy granicy z Rosją. Przez dwa lata grupie od 5 do 31 tysięcy mieszkańców będzie co miesiąc wypłacane 1300 złotych” – napisał na Twitterze dziennikarz Marek Szymaniak.

W polskim zespole projektu znajdzie się, m.in. Marek Szlinder z partii Razem. Eksperyment przeprowadzi Stowarzyszenie Warmińsko-Mazurskich Gmin Pogranicza.

„Obszar (na którym przeprowadzony zostanie eksperyment – przyp. red.) źle wypada pod względem dochodów, ubóstwa, aktywności gospodarczej i bezrobocia. Interwencja, jaką byłby program pilotażowy bdp, mogłaby przynieść istotny efekt. Jest to region wyludniający się, popegeerowski, mocno dotknięty przez skutki transformacji ustrojowej, ale także zamknięcia małego ruchu granicznego w 2018 r.” – informował dr Szlinder.

Dochód podstawowy jest zarówno zachwalany z jednej strony, jak i mieszany z błotem z drugiej. Wcześniej wspomniany prof. Guy Standing z Uniwersytety Londyńskiego ocenił, że: „Zaowocował poprawą zdrowia uczestników i nieco większym zatrudnieniem w objętej nim grupie”.

Tymczasem zwolennicy gospodarki liberalnej pytają: skąd na to pieniądze i dlaczego jeden musi na te pieniądze zapracować, a kto inny je po prostu dostanie.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę