cebula do rosołu
fot. Pexels

Cebula to obok pietruszki czy marchewki niezbędny dodatek do rosołu. Nie należy o niej zapominać, bo to dzięki niej danie pozostaje klarowne i ma apetyczną żółtą barwę. W jakiej formie najlepiej ją dodać? Z łupiną czy bez? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz poniżej.

Niezależnie od tego, czy gotujemy rosół na mięsie, czy też jego wegetariański wariant – powinna znaleźć się w nim cebula. Delikatnie opalone nad ogniem warzywo nada potrawie intensywniejszego smaku i przyjemnie dymnego zapachu. Dzięki cebuli bulion będzie też bardziej klarowny.

Jaka cebula do rosołu?

Do zupy najlepiej dodać cebulę w łupinie. Przyrządzając warzywo do rosołu, wystarczy usunąć z niego wierzchnią warstwę. Zeschnięte łupiny oderwiemy bez problemu, a resztę powinniśmy pozostawić do dalszej obróbki. Warto dodać, że im więcej wewnętrznej łupiny wrzucimy do rosołu, tym bardziej bursztynowy wywar otrzymamy.

Początkowo oczyszczoną cebulę przekrawamy na pół, a potem w każdą część wbijamy widelec i opalamy ją nad ogniem. Jeżeli nie jesteśmy przekonani co do tej metody, możemy podsmażyć cebulę na suchej patelni teflonowej, aż się zrumieni albo zgrillować ją w piekarniku. Tak przygotowane kawałki wrzucamy do garnka z zupą (najlepiej zrobić to w połowie gotowania). Po ugotowaniu wyjmujemy cebulę i wyrzucamy – cały smak przeszedł do bulionu.

Co zrobić, aby zupa nie była mętna?

Jeśli do bulionu nie dodamy cebuli lub będziemy go zbyt intensywnie gotować albo włożymy mięso na wrzątek, wtedy stanie się mętny. Złą decyzją jest również gotowanie mięsa wprost z chłodziarki – porcje rosołowe musimy dobrze rozmrozić, zanim ugotujemy zupę. Powinniśmy także pamiętać, aby zbierać osad, który wydostaje się na powierzchnię gotowanego bulionu (tzw. szumowiny). Te maleńkie elementy mięsne mogą efektywnie zniweczyć nasze starania o klarowność rosołu. Nie warto się więc spieszyć, tylko sukcesywnie realizować kolejne etapy przygotowywania potrawy.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę