Fot.Twitter.com/Straz_Graniczna

W czwartek weszła w życie ustawa o budowie zabezpieczenia granicy państwowej. Na jej podstawie na granicy polsko-białoruskiej powstanie mur o długości 187 km, który ma uniemożliwić przedostawanie się na teren Polski migrantów przysyłanych na tereny przygraniczne przez białoruski reżim Alaksandra Łukaszenki.

Zapora  będzie wykonana ze stali. W związku z tym lider Solidarności Piotr Duda w liście otwartym do ministra spraw wewnętrznych Mariusza Kamińskiego przestrzegł, że w efekcie na budowie muru zarobi Rosja i Białoruś,

„Na każde 1000 ton stali sprzedawanej na polskim rynku aż 800 ton, czyli 80 proc., pochodzi z importu! Co istotne, dominują tu trzy kraje, z których stal jest sprowadzana: Rosja, Białoruś i Ukraina”, alarmuje Duda.

Przewodniczący związku dodał, że „jest szokujące, że otwieramy nasze rynki dla krajów wrogich wobec Polski, takich jak Rosja i Białoruś”.

„Jeszcze bardziej szokujące byłoby, gdyby polski mur graniczny przeciwko agresji Białorusi budowany był z białoruskiej lub rosyjskiej stali!”, oświadczył Duda, reagując w ten sposób na pojawiające się informacje o zapytaniach ofertowych firm, które współpracują z Rosją i Białorusią.

Duda stwierdził, że „nie wyobraża sobie, aby tę inwestycję realizowano inaczej niż w oparciu o polskie huty i polskich wykonawców”. Jego zdaniem najlepiej do tego nadawałyby się spółki Skarbu Państwa, które do takich zleceń są „doskonale przygotowane” i gwarantują zachowanie „wysokich standardów tajemnicy realizacji projektu”.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę