„Gazeta Wyborcza” ujawniła, że Ministerstwo Zdrowia kupiło maseczki za 5 mln zł od znajomego Łukasza Szumowskiego bez sprawdzenia ich jakości. Okazało się, że są one bezużyteczne.

Gdy sprawę podchwyciły inne media, zaczął się z niej tłumaczyć sam minister zdrowia.

– Znam G. od kilku lat, jeździłem z nim na nartach. Myślę, że słowo „przyjaciel” jest przesadzone. On jako normalny kontrahent zgłosił się do ministerstwa, a kontakt otrzymał od mojego brata – wyjaśnił Szumowski.

W obronie ministra zdrowia stanął szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk. W ocenie polityka PiS, gdyby nie Łukasz Szumowski, koronawirus szalałby w Polsce jak w Lombardii.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę

Autor tekstu: Zuzanna Stańczyk

Redaktorka strony ShareInfo.pl | Kategorie tekstów: Polityka, Wiadomości, Zdrowie, Świat