Dwuletni chłopiec sam na ulicy! Dziecko uciekło ze żłobka!

W jednym z włocławskich żłobków opiekunom wymknął się spod kontroli 2-latek. Dziecko błąkało się samo po ulicy. Na szczęście malca zauważyła przechodząca niedaleko kobieta. Władze miasta po tym wydarzeniu zapowiadają kontrole.

Incydent miał miejsce 5 czerwca około godziny 9.00 w jednym z prywatnych żłobków. Najwidoczniej maluch wydostał się na zewnątrz, gdy po inne dziecko przyszedł rodzic. Wtedy musiał wymknąć się przez otwarte drzwi i trafił na jedną z ulic w centrum Włocławka. Sytuacja była bardzo niebezpieczna, ale na szczęście dziecko jest całe i zdrowe.

Czytaj także:  Łukasz Szumowski zakażony koronawirusem

Aż strach pomyśleć, co mogłoby się stać, gdyby nie kobieta, która akurat zauważyła chłopczyka. Domyśliła się, że to wychowanek żłobka zlokalizowanego nieopodal więc tam go odprowadziła.

Policja prowadzi już śledztwo w sprawie narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zarzutów jednak na razie nikomu nie postawiono.

Urzędnicy miejscy już zapowiedzieli kontrole w żłobkach. – W tej chwili w wyniku tej sytuacji we wszystkich tego typu placówkach w mieście – i publicznych i niepublicznych – są przeprowadzane kompleksowe kontrole. Sprawdzamy szczególnie, czy normy bezpieczeństwa są właściwie przestrzegane – mówi portalowi gazeta.pl Angelika Żychlewicz, rzeczniczka włocławskiego ratusza.

Czytaj także:  Coraz więcej zachorowań na koronawirus w Poznaniu. Prezydent miasta żąda karania osób bez maseczek

Komentarze